czwartek, 29 listopada 2018
Ulica Piotrkowska w Łodzi - zabytkowe kamienice - pałace pod numerem 102, 104, 106
Jak to często bywa, przypadkiem trafiłam na ten odcinek Piotrkowskiej, musiałam złożyć wniosek paszportowy, na przeciwko owych kamienic. Pomyślałam że czemu nie przedstawić Wam naszej pięknej "Pietryny"i sfotografowałam zabytkowe kamienice. Powstał artykuł na który serdecznie zapraszam.
Był 21 października i były wybory do sejmików, na urzędy prezydentów miast itp. a my po oddaniu głosów na naszych kandydatów wyruszyliśmy na wycieczkę. Nie wzięliśmy jednak pod uwagę że w Dworku Marii Konopnickiej będzie Punkt Wyborczy i w środku nie zwiedziliśmy. Jednak widoki na zewnętrzu dworku zrekompensowały nam troszkę brak zwiedzania wnętrza. Wrócimy tam jeszcze.
Przepis znalazłam w książce "Wieczory w Umbrii" Marleny de Blasi . Uwielbiam risotto i stąd moje zainteresowanie daniem, przygotowanie makaronu przypomina mi gotowanie risotta, tylko zamiast bulionu dodajemy wino. Jak Marlena napisała w książce: gotowanie suchego makaronu w wodzie to stosunkowo nowa metoda, bowiem przez całe stulecia gotowało się go w winie lub w bulionie. Dlatego zabrałam się za danie z ochotą i powiem że zauroczyło mnie smakiem i łatwością zrobienia, mimo iż trochę czasu i miłości trzeba mu poświęcić. Do przygotowania dania należy użyć dobrego, czerwonego wina, takiego które potem będzie nam też towarzyszyło przy konsumpcji. Ja użyłam wina własnej produkcji z czarnej porzeczki, pół wytrawnego. Użyłam także bio makaronu penne rigate razowego. Zapraszam do gotowania. Makaron po umbryjsku gotowany w czerwonym winie.
Po przeczytaniu książki "Nasz rok w Oriencie" Victorii Twead , postanowiłam wypróbować kilka przepisów z Bahrajnu i cieszyć podniebienie pysznymi daniami. Jednym z takich dań jest Megadarra. Megadarra jest skromnym przysmakiem, w skład którego wchodzi pachnący ryż basmati, brązowa soczewica i mnóstwo smażonej cebuli, delikatnie przyprawionej kminkiem i pieprzem. Do przygotowania dania potrzebny jest garnek z grubym dnem i szczelnie dopasowaną pokrywką, inaczej danie może się przypalić. Przysmak z Bahrajnu - Megadarra.
Wspaniała, wędzona ryba maślana zagościła w mojej kuchni, kawałek zużyłam na zrobienie tej przepysznej pasty. Prawie wcale nie ma przy niej pracy a efekt rewelacyjny, pasta jest idealna. Dodatek pieprzu czerwonego tylko podkręca delikatny smak pasty, spróbujcie proszę. Pasta śniadaniowa z ryby i awokado.
Schab gotowany w mleku , soczysty i aromatyczny znajdziecie pod linkiem a dziś schab który wypieka się w mleku, inny, równie pyszny. Tak przyrządzone mięso jest soczyste, aromatyczne i idealne do chleba, jak i jako danie obiadowe. Poza leżakowaniem w lodówce przez całą noc, trzeba go jeszcze piec przez 1,5 godziny ale warto bo jest naprawdę przepyszny. Schab wypiekany w mleku.
czwartek, 22 listopada 2018
Ulica Polskiej Organizacji Wojskowej - POW w Łodzi - zabytkowe kamienice i sąsiadujący Pałac Stillera
Na ulicę POW trafiłam przez dolegliwości mojego kręgosłupa, to tam mieści się punkt akupunktury w którym leczyłam swoje boleści. I tak oto przypadkiem lub nie, znalazłam się na ulicy którą znałam tylko z nazwy. Ulica dość krótka a kilka zabytkowych kamienic na niej się mieści, jedne mniej zniszczone, inne bardziej, a jeszcze inne restaurowane, odnawiane, aby przywrócić im dawne piękno. Do wnętrza budynków nie mogłam wejść, wszystkie podwórka chronią bramy, pozamykane dla bezpieczeństwa mieszkańców. Z zewnątrz jednak udało mi się sfotografować to i owo. Ta ulica ma swój klimat, zajrzyjcie tam kiedyś. Kamienica przy POW 27 Kamienica przy POW 27
wtorek, 20 listopada 2018
Chmielnik i okolice - atrakcje woj. świętokrzyskiego - Świętokrzyski Sztetl
Kolejna część opowieści o Chmielniku przed nami. Dziś opowieść o obecności Żydów w Chmielniku, która jest bogata w tradycje. Zaczynamy?
Listopad to najgorszy miesiąc w moim kalendarzu, słota za oknem, zima coraz częściej daje o sobie znać. Ludzie są jacyś poddenerwowani, czasami "bez kija nie podchodź", dopada wszystkich "jesienna depresja" ale co tam jak mamy naszą comiesięczną Piekarnie Amber - dobra na wszystko. Co prawda miałam zamiar nie publikować przepisu ale jednak chęć podzielenia się fajnym przepisem zwyciężyła. Tak oto pyszne bułki na moim stole są a na Twoim będą już wkrótce, mam nadzieję. Bułki mają chrupiącą skórkę i mięciutki, aromatyczny środek. Przepis na bułki pochodzi z bloga Agnieszki - Bochen chleba. Jeszcze trochę wiadomości o tym czym jest bibosz. W słowniku języka polskiego oznacza człowieka lubiącego bawić się w wesołym towarzystwie, koniecznie z udziałem alkoholu; birbanta, hulakę, utracjusza, hulajduszę… W terminologii piekarskiej to zaparka z gorącej wody i czerstwego chleba. Zapraszam na przepis i dziękuję pięknie Agnieszce za jego udostępnienie. Bułki na bib...
Takie kotlety jak dziś przedstawiam są pyszne, zdrowe, szybkie do zrobienia i szybko znikają. Można je zapakować do pracy, szkoły, do tego ulubiona surówka i danie gotowe. Polecam gorąco. Ja użyłam tutaj dyni o nie wiadomo jakiej nazwie - dostałam od znajomej, o wytrawnym smaku. Można użyć tutaj dyni piżmowej czy Hokkaido - można ją upiec w piekarniku lub rozgotować w garnku na maleńkim ogniu, pod przykryciem. Do kotletów potrzebna jest dość gęsta masa. Zaczynamy gotowanie. Jajeczne kotlety z dodatkiem dyni.
Czas jesieni to czas szarlotek, jabłeczników. Jeśli ktoś nie wie, to napiszę że jabłecznikiem nazywamy ciasto tylko z jabłek, szarlotką zaś, z obojętnie jakich owoców, mogą być jabłka. Moja szarlotka jest szybka i prosta w wykonaniu, polecam gorąco. Zapomniałam dodać że jest pyszna i aromatyczna. Szarlotka - szybko i prosto.
Grillowana ryba to dla mnie najszybszy obiad pod słońcem a do tego pyszny i zdrowy. Zakupiłam pachnące i świeże tuszki sandacza i żal było ich pędem nie grillować. Obiad wyszedł znakomity i każdemu polecam. Wiosną wsadziłam w gródku małą kępkę trawy cytrynowej a teraz mam jej gąszcz, stąd też pomysł aby zapakować ją do ryby - dobry pomysł. Sandacz z grilla z trawa cytrynową.
"Kuchnia miłości" to przyjemność czytania, to powieść o miłości do jedzenia, o jedzeniu i miłości do życia. Fritzi Paul ur. w 1980 roku, pracuje jako niezależna dziennikarka i teksterka. Podczas wielu, długich podróży po Włoszech odkryła kulinarną radość życia, mimo iż jej wcześniejsze osiągnięcia kulinarne były raczej niewielkie. Mieszka w Berlinie i gromadzi przy swym stole codziennie mnóstwo przyjaciół.
Bardzo zdrowy i bardzo pyszny chleb dziś przedstawiam. Chleby na zakwasie może są i czasochłonne ale nie pracochłonne a do tego przepyszne. Polecam je serdecznie, tym bardziej że są zdrowe, a te upieczone w domu pachną obłędnie w całym domu, to ich wielka zaleta. Chleb żytni na zakwasie z dodatkiem ostropestu i lnu.
Wędrując we wrześniu po okolicy znaleźliśmy miejsce które popada w coraz większa ruinę a kiedyś było zapewne pięknym dworem - dworek szlachecki w Woli Grzymkowej. Wśród liści niewiele było widać murów, zajrzymy tam zimą, może wśród gałęzi więcej będzie widać. Przykre jest tylko to że nikt nie dba o nasze Dobro Narodowe i niszczeje w zastraszającym tempie, jeśli nie jest wpisane do rejestru zabytków, bo wtedy nie wolno dopuścić do dewastacji, a właściciel ma pewne zobowiązania. Ten dworek w rejestrze zabytków nie jest a szkoda.
Kiełbasę łososiową przywieziono mi z nad morza, jeszcze ciepłą, wędzoną, pachnącą. Jak tylko ostygła wykorzystałam ją w sałatce, w połączeniu z awokado smakowała wybornie. Jeśli tylko macie możliwość zakupienia kiełbasy z łososia róbcie taką sałatkę lub użyjcie wędzonej ryby. Kiełbasa łososiowa w sałatce z awokado.
Trylogię Victorii Twead zaczęłam czytać właściwie od końca bo najpierw przeczytałam trzecią część "Nasz rok w Oriencie" , potem już było od początku bo "U mnie zawsze świeci słońce" , czyli część pierwszą i oto dobiegłam do końca "Andaluzja Olé!" - przeczytana. Powiem tak: nie ważne w jakiej kolejności poczytajcie o słonecznej Andaluzji i zakończcie sprawę gorącym Bahrajnem.
Byłam w lesie w Święto Niepodległości, tak świętowałam 100 - lecie naszego kraju. Nazbierałam grzybów dużo w tym wodnichy późne. Nikt tych grzybków nie zbiera w moim lesie i mam dużo dla siebie, a są smaczne i idealnie nadają się na sosy czy jako farsz do pierogów. Jeśli nie macie grzybów leśnych zróbcie sos z pieczarek, będzie ok. Farsz do dzisiejszych pierogów zrobiłam z dyni jaką dostałam od znajomych, nie wiem jak się nazywa, jednak piżmowa lub hokkaido będą ok. Zabieramy się za pierogi. Dyniowe pierogi z szałwią w sosie z grzybów.



