Jeszcze w tamtym roku w lipcu poznałam Sylwię, tylko wirtualnie i połączyły nas kamyczki. Sylwia mieszka na stałe w Belgii. I już w tamtym roku podesłała mi swoje piękne kamyczki i dzięki temu kamyczki pomogły dzieciaczkom na licytacjach charytatywnych. W tym roku Sylwia odwiedziła nasz kraj i miałam możliwość przesłać jej moje kamyczki aby zabrała je do Belgii. Część z nich dostała także od innych miłośników malowania kamyczków. Tak oto pojechały w świat. Sylwia prowadzi w Belgii grupę kamyczkową Happy Stones Lommel. Belgijska podróż moich kamyczków
Dziś prezentuję kolejne moje kamyczki wędrujące tu i tam. Jedne pomagają, inne wywołują uśmiech. Są także i tacy co kamyczki kolekcjonują nie informując autora że kamyk został znaleziony i to jest niefajne. Jak znajdziesz kamyczek malowany daj znać autorowi, daj znać na grupie kamykowej wpisując kod kamyczka i jego zdjęcie. Autorowi będzie miło a kamyk może zostać u ciebie jeśli tak się podoba, nie ma żadnego problemu. Kamyczki wędrują i pomagają cz. 21








