poniedziałek, 10 września 2018

"Regulamin Tłoczni Win" John Irving - recenzja książki

Dostałam tytuł od znajomego, nie umiem określić przynależności tej książki: powieść obyczajowa? wydawnictwo z dziedziny medycznej z początku XX wieku? powieść pornograficzna? naukowa z dziedziny ginekologii? anatomii człowieka? czy aborcja była wtedy w modzie? czy ją popierano? czy była zgodna z prawem?
Trudna do zidentyfikowania książka ale za to ile przeżyć, wzruszeń.
Sierociniec prowadzony przez doktora Wilbura Larcha to nietypowa placówka. 
Kobiety przyjeżdżają tu, żeby urodzić i zostawić niechciane dzieci lub poddać się zabiegowi przerwania ciąży. 
Jest to zarazem dom Homera Wellsa, który po kilku nieudanych próbach zamieszkania z rodziną zastępczą postanawia zostać w ośrodku i kształcić się pod okiem ukochanego opiekuna. 
Jednak przyjazd dwójki młodych ludzi wszystko odmieni. 
Da początek dramatycznej inicjacji, która pozwoli chłopcu w pełni ukształtować swoją osobowość i pogląd na świat.
Jest to moja pierwsza powieść Irvinga ale wiem już że nie ostatnia.
Te 650 stron wchłania człowieka i chce się więcej i więcej.
Irving jest dla mnie mistrzem w budowaniu postaci i pisaniu ich biografii, tworząc je w atmosferze miłości, przyjaźni i tęsknoty.
Czy autor pisząc tę książkę miał świadomość jak cudnie ona wpisze się w dzisiejszą rzeczywistość?, prawie 100 lat potem?
Porusza w książce sprawy nadzwyczaj ważne, ale tak że przeciętny czytelnik nie czuje tutaj jakiegoś patosu, wywyższania się tylko czyta i rozumie, interpretuje słowa po swojemu i wciela się we własne myśli.
Książka działa głęboko na podświadomość, przynajmniej moją, po odłożeniu na bok a czytałam na e-booku, szukałam wolnej chwili aby znowu sięgnąć po czytnik bo treść zaprzątała moje myśli.
Polecam gorąco wszystkim którzy lubią myśleć przy czytaniu, bo myśli tutaj przetaczają się przez głowę jak lawina.
Po przeczytaniu napiszcie czy i Was tak zajęła treść "Regulaminu Tłoczni Win" jak i mnie.
„Regulamin tłoczni win” to wzruszająca i pełna ciepłego humoru opowieść o ludzkich losach i niełatwych życiowych wyborach.
Źródło opisu  okładka książki.
Wielkiej, światowej sławie powieści autora towarzyszy od lat popularność filmów, nakręconych na ich podstawie. „Regulamin tłoczni win” posłużył za kanwę głośnego filmu „Wbrew regułom”.

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger