poniedziałek, 15 lutego 2021

Chleb tostowy na pszennym zakwasie

Kolejny miesiąc za nami i czas zabrać się za lutowe wypiekanie chleba wraz z Amber i jej Piekarnią.
W pieczeniu chleba zawsze milej jak w drugim końcu kraju czy świata piekarze i piekarenki w tym samym czasie pieką ze mną.
Za oknem zima nie odpuszcza i choć lubię taką białą i mroźną wersję to jednak już tęsknię za wiosną i kolorami.
Dziś w naszym comiesięcznym pieczeniu króluje chleb tostowy z bloga The Perfect Loaf.
Chleb można wypiekać na levain lub od razu na zakwasie, wybór należy do pieczących.
Ja wybrałam wersję na levain.
Chleb jest znakomity a co najważniejsze przy chlebie tostowym, nie kruszy się.
Pokroiłam jeden z bochenków w plastry i zamroziłam.
Zaczynamy pieczenie?
Chleb tostowy na zakwasie.

Składniki: 2 bochenki foremki 26 x 12 cm
Levain:
  • 6 g dojrzałego zakwasu pszennego - 100% nawodnienia
  • 61 g mąki uniwersalnej - 11,7% białka - dałam pszenną chlebową T 750
  • 61 g wody
Ciasto właściwe:
  • 774 g mąki uniwersalnej jw. - dałam pszenną chlebową T 750
  • 100 g masła niesolonego
  • 58 g miodu
  • 184 g mleka pełnego prosto z lodówki
  • 340 g wody
  • 17 g soli
  • 127 g dojrzałego levain jw.
  • żółtko + 2 łyżki mleka do posmarowania

Przygotowanie levain:
  • Dzień przed pieczeniem wieczorem wymieszałam wodę z zakwasem, dodałam mąkę, wymieszałam, nakryłam folią spożywczą i odstawiłam na blacie kuchennym na 12 godzin.
  • Jeśli pominiecie etap levain to wystarczy do ciasta właściwego dodać 127 g zakwasu pszennego czynnego.
Rano:
  • Masło pokroiłam na małe kawałki i pozostawiłam minimum na godzinę aby było miękkie.
  • Z wody odlałam 25 ml na potem.
  • Do misy robota z mieszadłem hakowym wsypałam mąkę, wlałam mleko i wodę i mieszałam aż składniki się połączyły.
  • Miskę nakryłam ściereczką i odstawiłam na 30 minut.
  • Teraz do misy dodałam lavain lub zakwas, sól, odstawioną wodę, wcześniej odlaną i mieszałam na II prędkości przez 4 minuty.
  • Wlałam miód i mieszałam na tej samej prędkości jeszcze 2 minuty.
  • Teraz ustawiłam prędkość na I bieg i zaczęłam dodawać masło, kawałek po kawałku.
  • Każdy następny kawałek dodawałam jak pierwszy został wchłonięty przez ciasto.
  • Po dodaniu całego masła miksowałam jeszcze 3 minuty na II biegu robota.
  • Ciasto u mnie wyrastało w piekarniku z włączoną żarówką.
  • Jeśli w kuchni jest dość ciepło może rosnąć na blacie kuchennym.
  • Miskę nakrytą folią spożywczą wstawiłam do wyrastania.
  • Ciasto podczas rośnięcia rozluźnia się i tak ma być.
  • Po 30 minutach wyrastania złożyłam ciasto bez wyciągania z miski, rozciągałam je do góry i wciskałam do środka.
  • Składałam ciasto jeszcze dwa razy w odstępie 30 minut, także w sumie składałam 3 razy.
  • Potem pozwoliłam ciastu wyrastać tyle żeby razem wyrastało około 4 godzin.
  • Czasami ciasto potrzebuje więcej czasu i należy mu to dać.
  • Wyrośnięte na powierzchni ma bąbelki.
  • Po zakończeniu wyrastania wyjęłam ciasto na oprószony mąką blat i podzieliłam na dwie części.
  • Z każdej uformowałam bochen, nakryłam folią spożywczą i odstawiłam na 30 minut.
  • Z każdej części uformowałam podłużny bochen i przełożyłam do foremek wysmarowanych masłem i wysypanych mąką.
  • Wstawiłam do piekarnika z włączoną żarówką do ponownego wyrastania.
  • U mnie trwało to 2,5 godziny ale nie jest to wyznacznik.
  • Czasami ciasto potrzebuje więcej czasu.
  • Musi ono wyrosnąć do 3/4 wysokości foremki.
  • Wierzch chlebków posmarowałam żółtkiem roztrzepanym z mlekiem.
  • Piekarnik nagrzewałam do 220 C z opcją grzania góra/dół przez 30 minut.
  • Potem wstawiłam chlebki do nagrzanego piekarnika i piekłam 30 minut, po czym obniżyłam temperaturę do 190 C i dopiekałam jeszcze 8 - 10 minut.
  • Upieczone chleby studziłam na kratce.

Smacznego.
Przepis od Maurizio Leo
Chleb tostowy na innych blogach: 
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne
"Podróże małe i duże"
Prymule
Trochę kolorów pośród tej zimowej bieli nie zaszkodzi.

20 komentarze

  1. Dorotko, jak z najlepszej piekarni, wow! No ja za dużą formę miałam i nie jest taki spektakularny;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny :)
    Żałuję, że upiekłam tylko jeden bochenek i nie zamroziłam tak jak Ty.
    Dziękuje za wspólny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie przypieczony i środek wygląda świetnie. Bardzo miło mi, że piekłaś z nami w lutowej Piekarni.

    OdpowiedzUsuń
  4. ładniutkie te tostowe bochenki!
    Do marca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne bochenki i ta brązowa skórka ... mniam :-) Do następnego wypiekania!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chleb rzeczywiście się nie kruszy, nie jest taki "styropianowy" jak ten kupny.
    Pięknie wyrośnięte są Twoje bochenki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny bochenek z apetycznym miękiszem i bardzo praktyczna fotorelacja. Do kolejnego wspólnego pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie Ci się te chlebki upiekły. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny chleb, jak z prawdziwej profesjonalnej piekarni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super domowy chleb tostowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy Blogger