poniedziałek, 14 grudnia 2020

Chleb pszenno - orkiszowy z czosnkiem niedźwiedzim ze słoika

Nastał nam grudzień i ostatnie wypiekanie w tym roku.
Mam nadzieję że i w przyszłym będziemy się spotykać w Piekarni Amber aby razem celebrować ten piękny zwyczaj pieczenia chleba.
Ja po raz 11 w tym roku biorę udział we wspólnym pieczeniu.
Tym razem Ania wybrała chleb z bloga Kuchnia Gucia.
Chleb z założenia miał być pieczony w słoikach, no może niekoniecznie tylko w słoikach, keksówki też się nadadzą.
Ja nie posiadam słoików prostych od góry do dołu bo tylko z takich można wyciągnąć potem upieczony chleb.
Posiadam jednak donicę glinianą, którą kiedyś zakupiłam właśnie do pieczenia chleba.
Dlatego jej użyłam do wypiekania i mam dwa chleby: jeden z keksówki 26 x 12 cm a drugi z donicy.
Chleb jest pyszny, ma mięsisty, sprężysty środek i mega chrupiącą skórkę a dodatkowo ten okrągły cudnie wygląda.
Jeśli nie macie słoików czy donicy zróbcie 2 chleby w keksówce, będzie ok.
No to zaczynamy.
Chleb z donicy.

Składniki:
Zakwas np. rano w piątek
  • 70 g mąki żytniej T720 lub T960 lub T1400 lub T2000 - ja dałam T 2000
  • 70 g letniej wody
  • 20 g zakwasu z lodówki - dałam żytni
Ciasto właściwe:
  • 160 g aktywnego zakwasu żytniego jw.
  •  450 g mąki pszennej chlebowej typ 750 - dałam T 650
  •  300 g mąki orkiszowej jasnej typ 650
  •  1 łyżka nasion chia
  •  20 g soli
  •  1 łyżka miodu
  •  50 g pestek dyni
  •  100 g płatków owsianych górskich a nie błyskawiczne + do posypania
  •  1 - 2 łyżeczki czarnuszki
  •  4 łyżki czosnku niedźwiedziego
  •  600 ml zimnej wody - temperatura wody kranowej

Przygotowanie zakwasu:
  • Podałam piątek wieczorem w składnikach bo ja tak piekłam, każdy sobie niech indywidualnie ustawi czas pieczenia jak mu pasuje.
  • Czyli w piątek rano wymieszałam zakwas z lodówki z wodą i mąką i odstawiłam na 8 - 12 godzin na blacie kuchennym.
Przygotowanie chleba: ten zaczęłam zarabiać w piątek wieczorem.
  • W misie robota wlałam wodę, dodałam sól, miód i zakwas i dokładnie wymieszałam aby sól i miód się rozpuściły.
  • Teraz dodałam resztę składników i dokładnie wymieszałam hakiem robota a potem wyrabiałam jeszcze 3 minuty aby wtłoczyć jak najwięcej powietrza.
  • Ciasto jest luźne ale nie lejące.
  • Przełożyłam je do pojemnika z pokrywką i włożyłam do lodówki na całą noc.
  • Temperatura lodówki to ok. 8 - 15 C.
Formowanie chleba: mamy sobotę rano:
  • Wyjęłam ciasto z lodówki i pozostawiłam na blacie na godzinę aby się ociepliło. 
  • W tym czasie przygotowałam donicę i keksówkę.
  • Kekówkę wysmarowałam masłem, wysypałam rozdrobnionymi płatkami owsianymi.
  • Z donicą czy ze słoikiem trochę więcej jest zabawy.
  • Odcięłam kawałek papieru do pieczenia pasujący do środka donicy lub słoika, posmarowałam go masłem.
  • Wnętrze donicy/słoika posmarowałam także masłem.
  • Na dno wycięłam okrągły kawałek papieru i również umieściłam go w donicy/słoiku.
  • Wysypałam teraz wnętrze rozdrobnionymi płatkami owsianymi.
  • Ciasto wyjęłam na blat, podsypując mąką ryżową - niewiele, zarobiłam je i podzieliłam na dwa kawałki.
  • Jeden do keksówki, drugi do donicy.
  • Każdy kawałek uformowałam i obtoczyłam w płatkach owsianych lekko je wciskając w ciasto.
  • Włożyłam ciasto na naczyń, nakryłam folią spożywczą i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 30 C, potem wyłączonego a włączyłam żarówkę, aby ciasto urosło.
  • To jest najlepsza metoda wyrastania na zimę., właśnie w piekarniku.
  • W słoikach czy donicach nie powinno być więcej ciasta niż trochę ponad połowę.
  • Chleb rósł 1,5 - 2 godzin, wyrósł do do wysokości foremki.
  • Potem wyjęłam go z piekarnika a piekarnik nastawiłam na 200 i do zimnego wstawiłam donicę/słoik a jak piekarnik osiągnął temperaturę wstawiłam jeszcze keksówkę.
  • Piekłam 60 - 70 minut.
  • Upieczone wyjęłam z keksówki i donicy/słoika i studziłam na kratce.
  • Spryskałam jeszcze wodą aby skórka się błyszczała.

Smacznego.
Przepis od Gucia.
Chleb słoikowy na blogach: 
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne
"Podróże małe i duże"
Jeżówka żółta
Wszystkim współpieczącym zdrowia i pomyślności na Boże Narodzenie i Nowy Rok.
Do spotkania przy piekarniach w styczniu.

12 komentarze

  1. Dorota, jaki wspaniały pomysł z donicą! Piekłam kiedyś ciasto w donicy.
    Fantastycznie, że tak ciekawie zakończyliśmy ten rok w Piekarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawie Aniu, dziękuję za cały rok i do następnego. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. I donica dała radę, pięknie upieczony!
    Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na pieczenie w donicy :)
    Apetycznie wygląda Twój bochenek.
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny chlebek a ten pomysł z donicą to mistrzostwo i już piszę spóźniony list do Mikołaja, może też się spóźnić oby tylko znalazł mi donicę (czy moczyłaś donicę przed wypiekiem?). Dziękuję za wspólne pieczenie w 2020 roku i do kolejnego wypiekania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co jak ją kupiłam to wypalałam i potem moczyłam a teraz zwyczajnie zapomniałam ale ponieważ włożyłam do zimnego piekarnika nic się jej nie stało. Do zobaczenia Guciu w Nowym Roku na równie udanych wypiekach.
      Niech Mikołaj przyniesie Tobie taką donicę, jest bardzo przydatna.

      Usuń
  5. Zachwyciłaś mnie tą donicą!
    Chleb wygląda idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dorotko, bardzo pomysłowo z tą donicą:-) Pięknie upieczony .

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger