czwartek, 4 lipca 2019

Herbata na zimno "parzona" w lodówce - cold brew

Zobaczyłam ten pomysł na blogu u Ulli i postanowiłam sprawdzić co też ta dziewczyna pisze.
Chyba jednak herbaty na zimno nie da się zaparzyć.
Niedowiarek jestem a tu taka niespodzianka, herbata po spędzeniu nocy w lodówce była zimna, klarowna, zaparzona tak jak trzeba.
Ja uwielbiam zieloną i dlatego to ją zaparzyłam, Wy spróbujcie z ulubionymi.
Taka herbata idealnie gasi pragnienie a tego teraz nam trzeba, zachęcam do spróbowania a Ulli dziękuję za pomysł.
Zielona herbata na zimno.



Składniki:

  • 2 łyżeczki dobrej jakościowo herbaty - u mnie zielona liściasta
  • 700 ml zimnej wody filtrowanej lub mineralnej niegazowanej lub przegotowanej zimnej


Przygotowanie napoju:

  • Do butelki lub słoja wsypałam listki herbaty, zalałam je zimną, filtrowaną wodą, zamknęłam, potrząsnęłam i wstawiłam do lodówki na 8 godzin.
  • U mnie była to cała noc.
  • Wyjęłam rano i delektowałam się pyszną herbatą i do tego zimną i aromatyczną.
  • Jeśli napar jest za mocny wystarczy rozcieńczyć go wodą i popijać nawadniając organizm.
  • Pamiętajcie aby w te upały wypijać minimum 2 litry wody dziennie lub innych neutralnych napojów.


Na zdrowie!!!
Źródło.
"Podróże małe i duże"
Lawenda

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger