wtorek, 9 października 2018

Kiszone śliwki

Kiszonki to raj dla naszego układu pokarmowego i dlatego wszystko co daje się ukisić należy zamienić w kiszonkę.
Śliwki do kiszenia nadają się znakomicie, jeśli macie małe węgierki, trzeba je kisić z pestkami aby się nie rozpadły, większe tak jak moje można wydrylować.
Smakują znakomicie do sałatek, sosów i same również, są alternatywą do śliwek w occie.
Kiszonka ze śliwek.



Składniki:

  • 1000 g śliwek węgierek lub innych
  • 2 liście wiśni
  • 3 liście czarnej porzeczki
  • 2 liście winogrona
  • 3 - 4 gałązki koperku
  • 1 czosnek
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • 1 łyżeczka kolendry
  • 1 łyżeczka gorczycy
  • 1 laska cynamonu
  • 1 łyżka soli na każde 1000 ml wody



Przygotowanie kiszonych śliwek:

  • Śliwki umyłam i wydrylowałam.
  • Jak już pisałam wcześniej małe śliwki dobrze jest zostawić z pestkami, duże można drylować ale niekoniecznie, wybór zostawiam Wam.
  • Umyłam liście i koperek.
  • W słoiku na zmianę układałam śliwki, liście i koperek, zasypałam ziarnami, dodałam czosnek i pokruszony cynamon.
  • Wodę zagotowałam, rozpuściłam sól, przestudziłam, wlałam do śliwek, zakręciłam słój przez owocówkami ale nie do końca aby gaz miała gdzie się ulatniać.
  • Po tygodniu śliwki są gotowe.
  • Warto popróbować innej wersji utrwalania walorów śliwek.



Smacznego.
Przepis własny.
"Podróże małe i duże"
Koźlarz babka

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger