sobota, 10 marca 2018

Łódzkie pecyny

W moim domu, w domu mojej babci robiło się prażoki z kapuśniakiem i pewnie czytelnicy bloga już je znają.
Typowo łódzkie danie.
Kiedy natknęłam się na przepis na te łódzkie pecyny, stwierdziłam że mają podobny sposób wykonania, zrobiłam i powiem że smakują wybornie.
Dlatego i ten łódzki przepis przedstawiam dzisiaj.
Zróbcie koniecznie, są przepyszne i bardzo treściwe.
Łódzkie pecyny.


               Składniki: 4 porcje

  • 1000 g ziemniaków
  • 250 g żytniej mąki T 720
  • 200 g wędzonego boczku
  • 150 g twarogu
  • sól morska

Ziemniaki obrałam, pokroiłam na kawałki aby potem równo się gotowały.
Zalałam ziemniaki wodą na tyle aby tylko woda przykryła ziemniaki, posoliłam i ugotowałam.
Po ugotowaniu, nie odlewając wody utłukłam ziemniaki.
Do gorącej masy wsypywałam mąkę cały czas mieszając masę.
Powstanie kleista masa ziemniaczana.
Nakryłam garnek pokrywką, postawiłam na maleńkim ogniu i chwilę gotowałam aby ciasto "doszło", nie może pachnieć surową mąką.
Metalową łyżką zanurzaną w wodzie formowałam kluski - pecyny.
Układałam je w naczyniu do zapiekania.
Boczek pokroiłam i wysmażyłam na patelni, polałam nim pecyny.
Na koniec pokruszyłam na wierzchu twaróg.
Zapiekałam 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C z opcją grzania góra/dół.
Podałam z surówką.
Smacznego.
Przepis kuchni łódzkiej.
                                            "Podróże małe i duże"
Największy księżyc 2017 r - listopad

4 komentarze

  1. Pochodze z lodzi, ale nigdy nie slyszalam o tym daniu ;/ Bardziej kojarzy mi sie z Poznaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam przepis na jakiejś regionalnej łódzkiej stronie, nie mogę odnaleźć źródła. Poszperam i dam znać.

      Usuń
  2. Dziękuję za przepis. Właśnie zrobiłam. W smaku ok ale niezła "mordokleja":). Takiego dania nie idzie zjeść bez dodatku. Dobrze że mieliśmy kefir. W trzy dorosłe osoby zjedliśmy ledwie połowę. Reszta do kosza bo jutro już smaczne to nie będzie. Myślę z bigos lub gotowana kwaśna kapucha była by super do tych kluch ale wtedy bez białego sera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie to już jest danie, jedni je lubią, inni nienawidzą. Jeśli chodzi o wyrzucanie jedzenia, nie popieram, następnego dnia odsmażone na suchej patelni smakują idealnie. Z bigosem są prażoki a bez białego sera to nie byłyby pecyny.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger