piątek, 26 stycznia 2018

Nalewka z suszonych śliwek

W tym roku sporo śliwek ususzyłam a teraz przyszedł czas na ich wykorzystanie. 
Choć wiele śliwek po prostu pożeram same, to jeszcze sporo mi zostało.
Powstała bardzo aromatyczna i pyszna nalewka, na którą dziś przepis podaję.
Nalewka jeszcze dojrzewa ale jeśli nastawicie dziś to i na Wielkanoc kieliszeczek nie zawadzi.
Polecam nalewkę gorąco.
Nalewka z suszonych śliwek.


            Składniki:

  • 300 g suszonych śliwek
  • 2 litry wódki 40 %
  • 1 laska cynamonu
  • 6 goździków


Do dużego słoja wsypałam śliwki, dodałam laskę cynamonu i goździki, zalałam wódką i pozostawiłam w zamkniętym słoju na miesiąc.
Przez ten miesiąc potrząsałam co dwa, trzy dni słojem.
Potem nalewkę przefiltrowałam przez filtr do kawy, rozlałam do butelek a tam dojrzewa do dziś.
Najlepsza jest po co najmniej 5 - 6 miesiącach ale po 2 też jest niczego sobie.
Na zdrowie!
Przepis autorski.
                                       "Podróże małe i duże"
Zaćmienie księżyca w sierpniu 2017 roku

7 komentarze

  1. Z pewnością jest pyszna, dodatek cynamonu i goździków idealnie pasuje na chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam nalewkę z suszonych śliwek, ale nie pomyślałam o dodaniu goździków i cynamonu. Muszę wypróbować Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O tak, jak filtrowałam to zapach w całym domku się rozchodził.

      Usuń
  4. u mnie to nalewka na Boże Narodzenie - fajna wychodzi na śliwkach wędzonych; pozdrawiam; Jadwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Jadziu na wędzonych musi mieć fajny posmak.Pozdrawiam i zapraszam częściej.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger