wtorek, 20 sierpnia 2019

Jingalov Hats - Chleb z zieleniną z Górnego Karabachu, Armenia

Znalazłam przepis na te pyszne chlebki u Amber, robiłam już kilka razy ale ciągle nie podzieliłam się receptą z Wami.
Dziś to zmieniam i receptura na pyszne chlebki wędruje także do Was.
Cytuję za Amber:
Jingalov Hats to tradycyjna potrawa z Górnego Karabachu.
Tego "chleba" nadzianego górskimi i leśnymi roślinami i ziołami nie spotyka się w kuchni innych regionów Armenii.
To prawie rytualna potrawa, która ma znaczenie dla życia rodzinnego, ponieważ po upieczeniu Jingalov Hats krewni spotykają się ze sobą aby porozmawiać o sprawach rodzinnych.
Używa się do niego 20 ! różnych dzikich i ogrodowych ziół.
Niektórzy twierdzą, że są domy, gdzie wykorzystuje się ich nawet 40!
U mnie zioła które udało mi się zgromadzić i chleb dzięki nim jest soczysty i pachnący.
Zróbcie go koniecznie i podzielcie się z bliskimi.
Jingalov Hats.


Składniki: 4 chleby
Ciasto:
  • 3 szklanki mąki pszennej T 650
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 szklanka wody
Nadzienie:
  • 1 pęczek mięty - doniczka
  • 1 pęczek szczawiku - doniczka
  • 1 pęczek koperku
  • 1/2 pęczka bazylii
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1 pęczek szczypioru dymki z cebulką
  • 100 g szpinaku
  • 3 - 4 łyżki posiekanych listków szałwii
  • garść kiełków pikantnych
  • oliwa extra vergine
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz czarny

Przygotowanie ziół:
  • Umyłam wszystkie zioła pod bieżącą wodą, osuszyłam.
  • Zioła posiekałam, włożyłam do miski, posoliłam, oprószyłam pieprzem, skropiłam obficie oliwą, wymieszałam i odstawiłam na bok.
Przygotowanie ciasta:
  • Z mąki, soli, oliwy i wody zagniotłam miękkie i elastyczne ciasto.
  • Jeśli jest za rzadkie dodajcie mąki, jeśli za gęste dodajcie wody, ma być miękkie i elastyczne.
  • Ciasto podzieliłam na 4 części równej wielkości.
  • Blat dość obficie posypałam mąką i wałkowałam na bardzo cienki owalny placek.
  • Na każdy placek nałożyłam 1/4 ziół
  • i zlepiałam tak jak na zdjęciu, mocno zlepiając brzegi aby potem zioła nie wyleciały.

  • Lekko spłaszczyłam chlebek i układałam na płycie grillowej, można na patelni ale musi być duża.
  • Najpierw opiekałam od strony zlepienia, potem przewracałam na drugą stronę aż chlebek zrumienił się.
  • Chlebki można podać polane masłem, z jogurtem, zsiadłym mlekiem, lub skropione oliwą.
  • Są przepyszne.

Smacznego.
"Podróże małe i duże"
Ratusz w Szydłowcu woj. mazowieckie

4 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger