poniedziałek, 15 lipca 2019

Chleb z garnka na zaczynie poolish

Tym razem w Lipcowej Piekarni Amber chleb łatwy, lekki i smakowity.
Przepis na chleb pochodzi z bloga Zorry a oryginał pochodzi ze strony Dagmar.
Ten letni wypiekł pięknie zsynchronizował się ze spadkiem temperatury za oknem i włączenie piekarnika nie spowodowało zawału piekarza, ha ha.
Nie narzekam, kocham upały i niech wrócą jak najszybciej.
Podczas upału rósł by jeszcze krócej bo mój podczas 23 stopni za oknem rósł jak szalony.
Pozmieniałam trochę mąki w chlebie pod użytek domowników.
Zamiast mąki pszennej T 550 użyłam mąki pszennej T 650, a do chleba właściwego mąki orkiszowej jasnej i pełnoziarnistej.
Miło było dołączyć mi do lipcowego wypiekania bo nie wiem czy w sierpniu mi się uda - mam urlop.
Pięknych wakacji dla wszystkich Piekarzy i Piekarek z Piekarni Amber.
Chleb z garnka na poolish.



Składniki: mały garnek 22 cm średnicy
Poolish:
  • 50 g mąki pszennej T 650
  • 50 g wody
  • 1 kulka świeżych drożdży wielkości orzecha laskowego
Zakwas pszenny:
  • 70 g mąki pszennej T 650
  • 70 g wody
  • 5 g zakwasu pszennego
Chleb właściwy:
  • cały poolish
  • cały zakwas
  • 175 g wody
  • 200 g mąki orkiszowej jasnej T 630
  • 50 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 9 g soli


Przygotowanie poolish:
  • Wieczorem dnia poprzedzającego wypiek do pojemnika wsypałam mąkę, dodałam wodę i drożdże, wymieszałam dokładnie i przykryłam pojemnik.
  • Wstawiłam go na noc do lodówki.
Przygotowanie zakwasu:
  • Do miseczki wsypałam mąkę, dodałam wodę i dodałam zakwas pszenny wprost z lodówki.
  • Wymieszałam dokładnie, nakryłam miseczkę folia spożywczą i pozostawiłam na blacie kuchennym na całą noc.
Przygotowanie chleba:
  • Rano oba zaczyny pracowały jak szalone.
  • Do zaczynu poolish wlałam 75 g wody i dokładnie wymieszałam.
  • Do zakwasu dolałam 100 g wody i także wymieszałam.
  • Oba zaczyny przelałam do misy robota kuchennego.
  • Dodałam także mąkę orkiszową jasną i pełnoziarnistą, mieszałam 4 minuty na najniższych obrotach.
  • wyłączyłam mieszadło i pozwoliłam ciastu odpocząć 20 minut - autoliza.
  • Potem dodałam sól i mieszałam na najniższych obrotach robota przez 20 minut.
  • Ciasto powinno odchodzić od ścianek misy.
  • Ciasto przełożyłam do naoliwionej miski, nakryłam folią spożywczą i odstawiłam na 75 minut - u mnie po 60 już uciekało z misy.
  • Złożyłam ciasto po tym czasie, rozciągając je i wciskając do środka, dookoła miski.
  • Ponownie zostawiłam ciasto na 2 i 1/2 godziny.
  • U mnie ciasto po 1 i 1/2 godziny nadawało się już do formowania.
  • Wyjęłam ciasto na blat posypany mąką i uformowałam bochen chleba.
  • Koszyk rozrostowy wysypałam mąką ryżową i przełożyłam do niego uformowany bochen.
  • Przykryłam koszyk ściereczką i pozostawiłam do wyrastania na 60 - 90 minut.
  • Garnek żeliwny z pokrywką wstawiłam do piekarnik i nagrzałam go do 250 C, z opcją grzania góra/dół.
  • Przycięłam kawałek papieru do pieczenia aby łatwiej było umieścić chleb w gorący garnku.
  • Jak piekarnik się nagrzał, wyjęłam garnek, zdjęłam pokrywkę - uwaga gorące.
  • Chleb przełożyłam na papier do pieczenia, odwracając góra do dołu i przeniosłam do gorącego garnka.
  • Nakryłam pokrywką i wstawiłam do piekarnika.
  • Ja piekłam w innych temperaturach niż w oryginale i te Wam podaję.
  • Po wstawieniu garnka do piekarnika, obniżyłam temperaturę do 230 C i pod przykrywką piekłam 30 minut.
  • Potem pokrywkę zdjęłam i piekłam kolejne 15 - 20 minut.
  • Upieczony chleb postukany pod spodem wydaje głuchy odgłos.
  • Studziłam chleb na kratce.

Smacznego.
"Podróże małe i duże"
Makowe czerwcowe łąki to symbol lata

18 komentarze

  1. Piękny!
    Ma zupełnie inny środek niż mój, bo piekłaś na orkiszowej. Następnym razem też jej użyję.
    Dziękuję za lipcowe pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiana mąki dobrze mu zrobiła! Jest idealny!
    Miłego wypoczynku w sierpniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci się upiekł :)
    Dziękuję za wspólny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie upieczony!
    Nam bardzo smakował i na pewno będę go powtarzać.
    Dziękuję za lipcowe wypiekanie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chlebek perfekcyjnie upieczony o czym świadczą równiutkie dziurki w miękiszu. Gratuluję i dziękuję za wspólne pieczenie i życzę dużo deszczu na urlopie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyrósł i cudnie wygląda:-) Dzięki za wspólne wypiekanie:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dorotko-chleb wspaniały Ci wyszedł. Widać, że zmiana mąki pod gusta domowników nie wpłynęła negatywnie. Dzięki za życzenia i wspólne wypiekanie,a Tobie - wspaniałego urlopu! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki śliczny chleb i też miąższ

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger