poniedziałek, 2 lipca 2018

Łowicz - spacer po mieście z pasiakiem i wycinanką w tle

Jak na początek lata przystało słońce pięknie świeci więc zgodnie z naszą tradycją jedziemy na wycieczkę.
Tak oto na początku jesieni byliśmy nad Lazurowym Jeziorem, na początku zimy wędrowaliśmy Szlakiem Orlich Gniazd a w najdłuższych dniach w roku odwiedziliśmy Inowłódz.
Koło fortuny wybrało tym razem Łowicz, miejsce położone blisko naszego zamieszkania a wcale nam nie znane.

Powiat łowicki może pochwalić się wielowiekową bogatą historią, która dzięki swoim charakterystycznym motywom etnicznym, wyróżnia się na tle innych regionów Polski.
Żywy folklor i przywiązanie mieszkańców do tradycji jest wciąż widoczna w regionie.
Łowicka kultura ludowa, znana także jako księżacka, zapoczątkowana została przez chłopów - mieszkańców dawnego Księstwa Łowickiego.
To oni dla upiększenia wystroju chałup, stroju codziennego i świątecznego, wzbogacali je o elementy zdobnicze, wycinanki i hafty.
Bogaty folklor na który składają się:pasiaste, różnobarwne stroje, bogate hafty, precyzyjnie wykonane wycinanki, drewniane rzeźby oraz wyroby ceramiczne stały się wizytówką i symbolem regionu łowickiego, rozpoznawalne nie tylko w kraju ale i poza jego granicami.
Powiat łowicki to region który zadowoli najbardziej wybrednych turystów.
Jako jeden z nielicznych zachował żywą tradycję stroju ludowego, który z dumą prezentują mieszkańcy, przy okazji licznych uroczystości kościelnych, jak również tradycje wykonania elementów zdobniczych - haftów i wycinanek.
Łowicz to miasto nad Bzurą, będące historyczną stolicą dóbr prymasowskich, zwanych potocznie Księstwem Łowickim, niegdyś własność arcybiskupów gnieźnieńskich których mecenat przysporzył miastu, wiele cennych zabytków architektonicznych.
Miasto kojarzone jest z kulturą ludową Księżaków, a wiąż żywy folklor, można tu podziwiać podczas licznych imprez z udziałem miejscowych twórców i zespołów ludowych oraz przede wszystkim w czasie słynnej barwnej procesji Bożego Ciała.
Nasze kroki zaprowadziły nas do Muzeum w Łowiczu.
Mieści się ono w dawnym gmachu pomisjonarskim, wzniesionym w latach 1689 - 1730 według projektu Tylmana z Gameren, ufundowanym przez prymasa Radziejowskiego.
Stałe ekspozycje - historyczna i etnograficzna
Wnętrze chaty łowickiej

Strój łowicki

Wzory i zdobienia łowickie

Gwiazda po sufitem - łowickie wzory

Gwiazda łowicka
przybliżają historię Ziemi Łowickiej
oraz kulturę Księżaków,

natomiast w dawnej kaplicy Świętego Karola Boromeusza mieści się stała ekspozycja "Sztuka Polskiego Baroku".
Mnie najbardziej urzekło wnętrze Gabinetu Kolekcjonera z przełomu XIX i XX wieku.

Przy Muzeum usytuowano niewielki skansen z dwiema zagrodami wiejskimi i wozownią.




Ponadto w kaplicy barokowej znajdują się unikatowe freski Michała Anioła Palloniego.

Dalej wędrujemy po mieście wyhaczając same smakowite kąski architektoniczne.
Bazylika Katedralna określana jest jako "Wawel Mazowsza", w jej kryptach spoczywa 12 prymasów Polski.
Wnętrze świątyni ma charakter renesansowo - barokowy.
Przy świątyni znajduje się 5 kaplic prymasowskich.
Warto zwiedzić nowo otwarte Muzeum Diecezjalne znajdujące się w jednej z wież, prezentujące bogate zbiory pochodzące ze Skarbca Katedralnego.
Na wysokości 35 metrów funkcjonuje taras widokowy z którego można podziwiać panoramę Łowicza.
Wędrując dalej spotykamy Kościół oo. Pijarów.
Pobudowany na przełomie XVII - XVIII wieku o wystroju barokowym, z licznymi ołtarzami i rzeźbami Plerscha.
Zakon ojców Pijarów przybył do Łowicza z Węgier w 1668 roku i prowadził kolegium z bogatą biblioteką, teatrem, kapelą oraz drukarnią.
Tak oto doszliśmy do Nowego Rynku, założonego na rzadko spotykanym planie trójkąta, stanowiący ewenement na skalę europejską.
Jeden z trzech trójkątnych rynków renesansowych w Europie.
Lokowany w 1405 roku przez arcybiskupa Mikołaja Kurowskiego.
Podobne możemy spotkać w Paryżu i w Bonn.
Przy fontannie, w kostkę granitową wkomponowano z kamieni zarys fundamentów ratusza, który do około 1822 roku, funkcjonował w tym miejscu.
Tutaj też odbywał się jeden z największych jarmarków w ówczesnej Europie, zaczynał się 21 września na św. Mateusza i trwał 6 tygodni.
Współcześnie na trójkątnym rynku w drugą niedzielę miesiąca odbywa się rynek staroci.
Słońce pięknie świeci a my wędrujemy malowniczymi, brukowanymi uliczkami Łowicza.
Docieramy teraz do Kościoła pod wezwaniem Świętego Ducha.
Został on zbudowany w 1404 roku w typie gotyku mazowieckiego, z fundacji arcybiskupa Mikołaja Kurowskiego.
Wracamy na Stary Rynek.
Ratusz miejski z 1828 roku w stylu klasycystycznym obecnie mieści się na Starym Rynku.
Stary Rynek
Ciekawostką jest fakt że w ratuszu znajduje się sala radziecka.
Nazwa pochodzi od radzenia Rady Miejskiej a nie jak wiele osób myśli od Związku Radzieckiego.
Zmęczeni przysiadamy na chwilę w małej kafejce i zajadamy pyszne lody.
Przemek o smaku gruszki z martini i czerwonej pomarańczy, a ja gorzkiej czekolady i mlecznego mango.
Mleczne mango smakowało jak dawne cukierki toffi z dzieciństwa.
Wędrówkę kończymy podziwiając gmach Galerii Browarnej w której odbywają się wystawy i inne wydarzenia kulturalne.

Zmęczeni ale pełni nowych wrażeń i bogaci o kulturę rejonu łowickiego jedziemy dalej do Arkadii.
Relacja z Arkadii już niebawem.

2 komentarze

  1. Bardzo zaciekawił mnie ten wpis. Kilkakortnie przejeżdzałem przez to miasto, ale nigdy nie miałem okazji go zwiedzić. Teraz zrobie to na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze że pomogłam w podjęciu decyzji. To piękne miejsce więc warto je głębiej poznać.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger