wtorek, 24 października 2017

Bułeczki dyniowe ze słonecznikiem

Sezon dyniowy w pełni i dlatego dziś na tapecie bułeczki dyniowe.
Pure z dyni zrobić łatwo, wystarczy dynię upiec i zmiksować, jeśli jest to dynia hokkaido to miksujemy ze skórką bo jest jadalna.
Potem szybko zagniatamy ciasto i bułki same rosną.
Nie dość że pięknie się prezentują to są jeszcze cudne i smakowite, a no i zdrowe na bank.
Do dzieła moi kochani.
Bułeczki dyniowe ze słonecznikiem.


                 Składniki: 8 bułeczek

  • 3 szklanki mąki pszennej T 650
  • 3/4 szklanki pure z dyni
  • 1/4 szklanki mleka
  • 25 g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka suchych
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 3 łyżki oleju
  • żółtko + 2 łyżki mleka do posmarowania
  • ziarenka słonecznika do posypania

Wymieszałam pure z dyni z mlekiem i wlałam do garnuszka, podgrzałam do temperatury ciała.
Teraz do mieszanki mleka i dyni dodałam pokruszone drożdże, sól, cukier i olej, wymieszałam.
Mąkę połączyłam teraz ze składnikami płynnymi i przy użyciu robota - około 8 minut - zagniotłam zwarte i elastyczne ciasto.
Ręcznie może trwać to dłużej.
Ciasto powinno odstawać od miski bądź dłoni.
Ciasto obsypałam mąką i odstawiłam w misce, przykryte ściereczka na 30 - 40 minut do wyrośnięcia.

Jak ciasto wyrosło przełożyłam je na blat, podzieliłam na 8 części.
Z każdej części uformowałam bułeczkę, ułożyłam je na blaszce do pieczenia, nakryłam ściereczką i pozostawiłam na 20 minut aby bułki się napuszyły.

Potem posmarowałam je roztrzepanym żółtkiem z mlekiem, nacięłam żyletką i posypałam pestkami słonecznika.

Piekłam bułeczki w piekarniku nagrzanym do 200 C z opcją grzania góra/dół przez 15 - 20 minut aż bułki się zrumieniły.
Upieczone bułki studziłam na kratce.
Smacznego.
Źródło.
                                        "Podróże małe i duże"
Owocujący chrobotek
Takie cuda spotkałam w lesie na grzybobraniu, malowniczy widok.

6 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger