czwartek, 24 sierpnia 2017

Fasolka po bretońsku a'la szakszuka

Szakszukę uwielbiamy a tym razem zrobiłam ją trochę inaczej.
Miałam puszkę fasolki po bretońsku Bonduelle i za mała była ona na samodzielny obiad więc dodałam to i owo i dzięki temu obiad był pożywny i treściwy, przepyszny.
Zobaczcie co zrobiłam.
Fasolka po bretońsku a'la szakszuka.


             Składniki: 2 duże porcje

  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 320 g kiełbasek białych parzonych
  • 1 puszka fasolki po bretońsku Bunduelle - 425 ml
  • 4 jaja
  • sól morska
  • listki świeżego tymianku do posypania

Cebulę pokroiłam w piórka a kiełbaski każdą przekroiłam na cztery części.
Na patelni rozgrzałam masło, podsmażyłam cebulkę i kiełbasę aż się zrumieniły.
Teraz na patelnię wyłożyłam zawartość puszki, podgrzałam.
W masie na patelni zrobiłam 4 dołki i w każdy wbiłam jajo, posoliłam je, posypałam tymiankiem i nakryłam pokrywką aż jaja ścięły się.
Podałam od razu, gorące z papryką konserwową, patisonami i ogórkami konserwowymi, idealnie tu pasowały.
Smacznego.
Przepis autorski.
Okno na świat?
Każdy ma swoje, każdy ma inne i warto poznawać jak wygląda Wasze okno na świat?
Kryje za sobą mnóstwo prawd i kłamstw, mnóstwo tajemnic i radości.
Ciekawe okna znalazłam w Ciechocinku.

2 komentarze

  1. pycha, więcej kiełbasy jak fasoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , nie może tak na zdjęciu wyszło ale równowaga była. Polecam przepis.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger