środa, 23 sierpnia 2017

"Kolor herbaty" Hannah Tunnicliffe - recenzja książki

"Kolor herbaty" Hannah Tunnicliffe - Smakowita jak makaroniki historia poszukiwania wewnętrznej siły.
Powieść przedstawia losy kilku różnych kobiet, właściwie ze sobą nie związanych które los przerzuca w jedno miejsce: chińską wyspę Makau i dzięki temu ich drogi życiowe spotykają się.

Hannah Tunnicliffe, autorka książki urodziła się w Nowej Zelandii, ale prowadzi koczowniczy tryb życia.
Po ukończeniu studiów na wydziale nauk społecznych mieszkała w Australii, Anglii, Chinach, Kanadzie. 
Od niedawna znowu mieszka w Australii z mężem i dwoma córkami.
Grace Miller bohaterka powieści, podobnie jak autorka prowadzi koczowniczy tryb życia a fakt ten zawdzięcza mężowi, którego praca związana jest z obsługą i organizacją kasyn na całym świecie.
Przenosili się już w różne miejsca np. do Australii a teraz zamieszkują na chińskiej wyspie Makau, znanej z jaskini hazardu.
Przez liczne przeprowadzki i pracę posiadanie potomka odkładali na czas przyszły a jak w końcu zdecydowali się na dziecko, okazało się że dla Grace jest za późno, jej organizm w wieku trzydziestu paru lat przeszedł menopauzę i dziecka mieć nie będzie.
Jest załamana i właśnie w tym momencie sprowadzają się na wyspę.
Oddalają się z mężem od siebie, jej małżeństwo wydaje się zagrożone.
W tym właśnie momencie podejmuje decyzję aby otworzyć kawiarnię i zacząć robić to co naprawdę kocha, pieczenie ciasteczek i przyjemność picia popołudniowej herbaty.
Ciasteczka o których mowa to francuskie makaroniki, małe bezowe ciasteczka na jeden kęs, które idealnie pasują do kawy czy herbaty.
Spotyka wówczas na swej drodze kilka kobiet które w ten czy inny sposób pomagają jej prowadzić kawiarnie.
Ich losy łączą się ze sobą tak silnie że zakończenie książki jest zaskakujące.
Książka podzielona jest na rozdziały a podtytuł każdego z nich to nazwa nowego makaroniku powstałego w kawiarni.
Przychodzi znowu czas aby opuścić wyspę Makau i przenieść się w inne miejsce na ziemi.
Czy Grace da radę, czy pogodzi się z mężem? czy brak dziecka pozwoli jej normalnie funkcjonować? czy da radę opuścić swoją kawiarnię?
Warto przeczytać tą ciepłą, wzruszającą powieść tym bardziej teraz w wakacje gdy czasu mamy więcej niż zwykle.
Czyta się szybko i ciekawie a autorka pięknym słowem przenosi nas w ciekawe miejsce i zapewnia miłe doznania.
Poczytajcie i dajcie znać jak się podobało.
Miłej lektury.

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger