piątek, 17 lipca 2020

Sałatka Niby - Waldorf

Przepis na sałatkę zaczerpnęłam z książki Yotama Ottolenghi "Cała Obfitość" - wegetariańskie święto urodzaju.
Uwielbiam tego kucharza bardzo i wiem że jeśli przygotuję coś według jego pomysłu to będzie smakowite, aromatyczne, pożywne, idealne.
Tak też i tym razem było, nie zawiodłam się a sałatka jest bossska, spróbujcie koniecznie.
Istotą całej sałatki w tym wypadku są pieczone orzechy laskowe, spróbujcie zresztą, więcej nie namawiam.
Sałatka Waldorf pochodzi z Nowego Jorku, gdzie została wymyślona pod koniec XIX wieku w Hotelu Waldorf.
Tutaj wersja Yotama Ottolenghi.
Sałatka niby - Waldorf.



Składniki:
  • 50 g orzechów laskowych
  • 1/4 - ok. 300 g czerwonej kapusty
  • 6 łodyg - ok. 350 g selera naciowego
  • 2 jabłka - ok. 300 g
  • 1/2 czerwonej cebuli - ok. 60 g
  • 140 g kwaśnej śmietany 12 %
  • 50 g koperku
  • 50 g natki pietruszki
  • 100 g suszonych wiśni lub żurawiny
  • sól morska
  • pieprz czarny
Majonez:
  • 1 mała szalotka - 20 g
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 80 ml oleju słonecznikowego
  • 80 ml oleju rzepakowego
Przygotowanie orzechów:
  • Orzechy laskowe rozłożyłam na blaszce i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 140 C z termoobiegiem lub 160 Z opcją góra/dół i piekłam 30 minut.
  • Mają być wysuszone i chrupiące.
  • Gdy ostygły lekko je przesiekałam.
Przygotowanie majonezu:
  • Szalotkę drobno posiekałam i zmiksowałam z musztardą, żółtkiem, syropem klonowym, octem i odrobiną soli.
  • Teraz ciągle miksując dolewałam oba oleje cienkim strumieniem aż majonez stał się gęsty i gładki.
Przygotowanie sałatki:
  • Posiekałam kapustę, selera pokroiłam w cieniutkie plasterki.
  • Jabłka wraz ze skórką pokroiłam w cieniutkie ćwierćplasterki a cebulę pokroiłam w cieniutkie półplasterki.
  • Posiekałam koperek i natkę pietruszki.
  • Wszystkie składniki wymieszałam dokładnie rękoma.
  • Teraz dodałam śmietanę, majonez, suszone wiśnie - bo jeszcze miałam, dodałam szczyptę soli i pieprzu i ponownie rękoma wymieszałam dokładnie.
  • Posypałam posiekanymi, uprażonymi orzechami.
  • Zajadałam samą bez dodatków, ale idealnie posłuży do mięs czy ryby.
Smacznego.
Przepis Yotam Ottolenghi
"Podróże małe i duże"
Na Wiśle w Ciechocinku

4 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger