czwartek, 24 października 2019

Marokańskie naleśniki baghrir - wersja czekoladowa z powidłami ze śliwek

Te naleśniki nas urzekły i robię je często, czy to w wersji podstawowej czy tak ja dzisiaj czekoladowej.
Znakomicie się je smaży, długo są świeże nawet jak nie uda się ich zjeść od razu.
Używam do niej miałkiej semoliny, wiem jednak że z mąki pszennej krupczatki tez nieźle wychodzą.
Zapraszam na naleśniki.
Czekoladowe baghrir.


Składniki: ok. 16 naleśników
  • 350 g drobnej semoliny
  • 150 g mąki pszennej T 650
  • 700 ml letniej wody
  • 2 łyżki cukru - ja nie dałam
  • 1 łyżeczka soli
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki wody różanej
  • 2 łyżki kakao
Przygotowanie naleśników:
  • Wszystkie składniki oprócz proszku do pieczenia umieściłam w misie malaksera - można to zrobić blenderem - i miksowałam 3 minuty.
  • Następnie dodałam proszek do pieczenia, zmiksowałam i odstawiłam na 25 - minut do wyrośnięcia.
  • Po tym czasie ciasto się napuszy a konsystencja będzie gęściejsza niż zwykłe naleśniki.
  • Użyłam patelni do naleśników, płaskiej na której nie używam tłuszczu bo takie jest tu zalecenie, smażymy bez tłuszczu.
  • Wlałam na rozgrzaną patelnię chochlę ciasta, lekko rozsmarowałam i smażyłam na sporym ogniu, tylko z jednej strony.
  • Na powierzchni naleśników będą się tworzyć dziurki, jeśli nie, dodajcie trochę wody.
  • Usmażone naleśniki układałam na blacie aby odparowały i odpoczęły.
  • Są bardzo delikatne i elastyczne.
  • Można naleśniki polać tradycyjnie masłem wymieszanym z miodem lub podać tak jak ja z powidłami ze śliwek.
Smacznego.
"Podróże małe i duże"
Dworek Stefana Żeromskiego w Ciekotach woj. świętokrzyskie

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger