czwartek, 18 lipca 2019

Zabytkowa kamienica przy ul. Narutowicza w Łodzi - kamienica Auerbachów

Po raz kolejny zachęcam do wędrówek po Łodzi, w której jest mnóstwo zabytkowych kamienic, a niektóre z nich warto zobaczyć ze względu na walory wizualne i historyczne.
Zabytkowa kamienica przy ul. Narutowicza 32 w Łodzi jest wyjątkowa, gdyż tajemnicze maszkarony sąsiadują z akcentami romańskimi, renesansowymi, a nawet bizantyjskimi.
Tę niepowtarzalną kamienicę zbudowano w 1896 roku według projektu Gustawa Landau - Gutentegera.
Kamienica braci Auerbachów.
W biurze wojewódzkiego konserwatora zabytków w Łodzi zapisano że pierwotnie właścicielami jednej z najpiękniejszych kamienic w Łodzi byli bracia Chaim i Gersz Auerbachowie. 
Podobne informacje zawarte są w znanych i cenionych publikacjach Ryszarda Bonisławskiego i Joanny Podolskiej.


Tymczasem z opracowanej na zlecenie biura miejskiego konserwatora zabytków tabliczki na kamienicy wynika, że pierwotnie była ona własnością... Oskara Bonika.
Okazało się potem że mogło zajść przekłamanie co do numeracji i to co później miało numer 32 wcześniej nosiło numer 30.



Spór nie został rozwiązany i przyjmuje się że to rodzina Auerbachów była właścicielami kamienicy, bo źródła donoszą że to dla nich była projektowana.
W końcu XIX wieku w miejscu tym stał drewniany dom parterowy z komórkami na podwórku. 
Został on rozebrany i w jego miejscu postawiono okazałą, mającą cztery kondygnacje kamienicę z dwiema bocznymi oficynami, do których w latach 20. XX wieku dobudowano oficynę poprzeczną. 


Mieściły się w niej składy tkanin, sala tańca na piętrze i mieszkania, zaś po wojnie była tam drukarnia gazety żydowskiej.
Kamienica budziła podziw ze względu na bogatą i oryginalną dekorację. 
Wzrok przyciągają takie akcenty neoromańskie, jak rozety w ryzalitach, kolumienki z kostkowymi głowicami oraz podwójne i potrójne okna, czyli biforia i triforia.

Tak opowiadał o kamienicy Ryszard Bonisławski, który o Łodzi wie wszystko, tak bym powiedziała.
Autorem projektu jak już pisałam, był Gustaw Landau - Gutenteger, jeden z najlepszych architektów w dziejach Łodzi, czego dotknął zamieniał w złoto, tak o nim mawiano.
Po wybudowaniu, "kamienica z nietoperzami" przechodziła z rąk do rąk. 
Tuż przed I wojną światową jej właścicielami byli Mowsze i Chaja (Helena) Szpiro, natomiast przed kolejną wojną należała do Chai i Jochanena Teitelbaumów.
Przed II wojną światową w luksusowej kamienicy i oficynach mieszkali głównie Żydzi i Niemcy. 
Podczas okupacji to się zmieniło, bowiem Żydów osadzono w getcie.
Po wysiedleniu Żydów i ucieczce Niemców w kamienicy i oficynach zamieszkali Polacy, którzy nadciągali tu z różnych stron.
Dzisiaj właścicielką kamienicy jest mieszkająca w Danii Leokadia Haskiel. 
Jako spadkobierczyni odzyskała ją od miasta w 1997 roku.
Niestety, kamienica niszczeje, stąd stalowe siatki zabezpieczające. 
Co ciekawe, na ryzalitach z loggiami i balkonami wciąż można spotkać napisy rosyjską cyrylicą.
Oznaki dawnej świetności przetrwały także w środku. 
Są to stiuki i piece kaflowe w mieszkaniach oraz schody marmurowe, żelazne balustrady i efektowne, podwójne, zdobione drzwi ze wspólną supraportą w klatce schodowej.
Maszkarony na szczycie kamienicy to diaboliczne, fantastyczne stwory przypominające nietoperze. 
Mają ludzkie twarze podobne do oblicza słynnego hrabiego Drakuli.
Kamienica wpisana do rejestru zabytków pod numerem A/353.
I tak poznaliście historię jednej z wielu perełek ul. Narutowicza.
Na przeciwko kamienicy znalazłam fajny mural, który tu Wam przedstawiam.
Napis na dole muralu głosi: "Wszyscy jesteśmy obywatelami świata".
Źródło: Wikipedia, www.tonz.org.pl, www.dziennkilodzki.pl
6 lipca 2019 roku.

2 komentarze

  1. Wspaniała architektura. Może i ja kiedyś ją zobaczę?
    Kamienica jest przepiękna. Może przyjdzie taki czas, że zobaczymy ją w pełnej krasie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger