piątek, 31 maja 2019

"Łoś" z dłutowskiego lasu - Dłutówek woj. łódzkie

Był piękny słoneczny dzień, u nas mało czasu ale nie będziemy siedzieć w domu, przecież w okolicy 40 km jest tyle rzeczy do zwiedzenia, do obejrzenia, do wspominania.
Wybór nasz padł na Dłutówek i makietę "Łosia", polskiego bombowca.
Zapraszam na ciekawą i tragiczną historię.
Dłutówek - wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie pabianickim, w gminie Dłutów.
W latach 1975 - 1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa piotrkowskiego.
Łoś 72.16 z III Plutonu 212 Eskadry Bombowej spoczywający w Dłutowskim lesie.
Jest 4 września 1939 roku. Porucznik obserwator Kazimierz Żukowski dostaje rozkaz zbombardowania niemieckiej kolumny samochodów w rejonie Wielunia. 

Z bazy III Plutonu 212 Eskadry Bombowej, stacjonującej w Kucinach koło Aleksandrowa Łódzkiego wylatują trzy maszyny: Łoś 72.43 - dca. por. obs. Kazimierz Żukowski, Łoś 72.16 - ppor. obs. Kazimierz Dzika i Łoś 72.91 - ppor. obs. Mieczysław Bykowski. 


W czasie lotu na miejsce bombardowania, klucz polskich samolotów zostaje przechwycony przez 8 Messerschmittów. 
Wywiązuje się zacięta walka powietrzna.


Niestety, siła nieprzyjaciela była o wiele wyższa. 
Żaden z trzech polskich samolotów nie powrócił z tej misji. 
Łoś 72.43 - zestrzelony - zginęła cała załoga. 


Łoś 72.91 - zestrzelony - ratuje się tylko kpr. pil. Kazimierz Kaczmarek. 
Łoś 72.16 z palącym się silnikiem i zbiornikiem paliwa ląduje w młodym lesie w miejscowości Dłutówek. 
W trakcie opadania samolotu, trzech żołnierzy z załogi ratuje się - dca. samolotu zginął w Katyniu. 
Pilot ppor. pil. Feliks Mazak zostaje uwięziony w samolocie..."w pozycji głową w dół, miał złamaną rękę i kości udowe wybite ze stawów. 
Był przypięty pasami do płonącego samolotu..". 
Tak wyglądała ta historia opowiedziana przez pana Piotra Olkusza - Peter Olkusz, zmarł 15 października 2010 r. w Kanadzie przeżywszy 97 lat, który wraz ze swym kolegą Edwardem Szymakiem - zginął w Bremie w przeddzień zakończenia II wojny światowej - jako młodzi chłopcy - uratowali pilota wydostając go z samolotu.
Tak w skrócie wygląda historia tego feralnego lotu. 

Do dzisiejszego dnia - PZL P.37 B Łoś nr boczny 72.16 spoczywa w dłutowskim lesie - jest to jego wierna replika; z oryginalnego samolotu zachowało się bardzo mało elementów i stał się pomnikiem. 
Pomysłodawcą upamiętnienia poległych lotników był kapitan PLL LOT Wojciech Tomaszewski. 
Replika Łosia w skali 1:1 powstała w rękach Jana Rybaka.
Pomnik został odsłonięty 6 września 2009 r. 
Lotnicy którzy polegli podczas misji są pochowani na cmentarzu w Dłutowie. 
Obok samolotu znajduje się pamiątkowy pomnik oraz zdjęcia pilotów... idąc leśną ścieżką, pomiędzy krzewami i drzewami wyłania się potężny samolot - jakby przed chwilą wylądował, ale jest wbity w ziemię.
Fotografie pilotów, ich wiek, byli tacy młodzi.....mieli po 20 kilka lat, oddali życie za wolną Polskę, abyśmy mogli żyć w zdrowiu i spokoju w wolnym kraju.
Cześć ich pamięci!!!
Źródło: Wikipedia, polskaniezwykla.pl, www.dlapilota.pl
27 maja 2019 roku.

2 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger