niedziela, 24 marca 2019

PRL - owskie parówki zapiekane z serem i groszkiem

Tak mnie naszło dziś i wróciłam do lat gdzie takie parówki jadałam bez przerwy aż mi się znudziły.
Teraz zjadłam je ze smakiem.
Powroty czasami bywają przyjazne.
Danie robi się szybko i smakuje wyśmienicie, zwłaszcza jak zakupicie dobrej jakości parówki.
Zapraszam na danie rodem z PRL - u, wspomnień czar.
Parówki zapiekane z serem z PRL - u.


Składniki: 4 porcje małe lub 3 duże

  • 12 parówek wieprzowych z szynki
  • 200 g sera żółtego - u mnie królewski
  • 1/2 szklanki groszku zielonego
  • kilka ogórków konserwowych
  • keczup do podania


Przygotowanie parówek:

  • Parówki obrałam z osłonek i każdą nacięłam wzdłuż do połowy grubości.
  • Ser pokroiłam w słupki.
  • Do każdej parówki wcisnęłam w nacięcie ser i ułożyłam je ściśle w naczyniu do zapiekania.
  • Posypałam groszkiem i zapiekałam w piekarniku nagrzanym do 200 C z opcją grzania góra/dół przez 20 - 25 minut aż ser się ładnie rozpuścił.
  • Podałam z pieczywem i ogórkiem konserwowym, polane keczupem.

Smacznego.
Przepis naszych babć.
"Podróże małe i duże"
Kaplica Św. Anny na wzgórzu w Pińczowie

2 komentarze

  1. W PRL-u parówki były rzadkością. No i były tak dobre, że nikt by ich nie zapiekał, a już na pewno nie w żółtym serze. Żółty ser zapiekało się tylko na zapiekankach, czyli bułce z pieczarkami albo gofrze z nimi, koniecznie z dodatkiem oregano (wtedy modna nowość). Parówki stały się bardziej dostępne dopiero po kryzysie lat 80/90, czyli po 1994 r. Mój rocznik to 1957, więc dobrze pamiętam, co jadłam ja i moje dzieci :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy warto byłoby się przedstawić, to po pierwsze. PO drugie ja tez jestem dzieckiem PRL-u i wiem co w mojej kuchni się jadało i wiem o czym piszę. Parówki jedliśmy tak jak napisałam. Może u Ciebie się ich nie zapiekało, u mnie tak, z serem żółtym jak napisałam.Dziękuje za Twoją opinię - Dorota

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger