poniedziałek, 15 października 2018

Łysica - po drodze na Górę Czarownic

Góra Czarownic czyli moja osobista góra, musiałam ją odwiedzić.
Na Łysicę wchodziłam już drugi raz, pierwszy raz w 2010 roku z Mariolką a teraz z Przemkiem.
I wtedy i teraz urok jej mnie zachwycił, choć w rankingu gór to nie góra tylko górka ale bardzo kamienista i przez to ciężko się wchodzi dodatkowo był upał, ale "nie taki diabeł straszny.....".
Łysica - pot. Góra Świętej Katarzyny - najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich o wysokości 611,8 m n.p.m.
Znajduje się w zachodniej części Łysogór, na południowy wschód od wsi Święta Katarzyna. 
Należy do Korony Gór Polski, jest jej najniższym szczytem.

Znajduje się w obszarze ochrony ścisłej Świętokrzyskiego Parku Narodowego.
Góra ma dwa wierzchołki. 
Wschodni wierzchołek, nazywany Skałą Agaty lub Zamczyskiem, wznosi się na wysokość 608 m n.p.m. 
Jest to skalna grań o długości ok. pół kilometra.


Na wyższym wierzchołku zachodnim znajduje się replika pamiątkowego krzyża z 1930 r. oraz nieliczne pozostałości wieży triangulacyjnej. 
Ze szczytu roztacza się ograniczony widok w kierunku północnym – na Górę Miejską i Psarską.
Łysica zbudowana jest z kwarcytów i łupków kambryjskich.
Ścieżka na Łysicę prowadzi przez Puszczę Jodłową wygodnym chodnikiem, zaraz na początku mijamy zbiorowe mogiły pomordowanych przez hitlerowców mieszkańców. 
Tych nawiązań do historii jest tutaj więcej, miejscowa ludność otacza należna pamięcią swoich bohaterów.
Po drodze mijamy drewnianą kapliczkę św.Franciszka, z cudownym źródełkiem nieopodal.


Idąc dalej, bardzo szybko osiągamy wierzchołek Łysicy z niewielkim gołoborzem, znakiem firmowym tych gór, trochę spoceni i sapiący ale udało się - przecież był upał.


Na szczycie stoi replika pamiątkowego krzyża z 1930 roku.

Widok z wierzchołka jest ograniczony, tylko na stronę północną.
Wejście i zejście z Endomondo to 10 km, schodzi się wolniej niż wchodzi, przynajmniej my tak mieliśmy.
U podnóża rozciąga się Święta Katarzyna o której niebawem.
Podania mówią, że u podnóża Łysicy istniała kiedyś pogańska świątynia, na miejscu której obecnie znajduje się klasztor sióstr bernardynek - o nim też wkrótce.
Przez górę przechodzi Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego z Gołoszyc do Kuźniaków.
To była urocza wycieczka i powiem że warto odwiedzać i te małe, i duże góry, mają swój jedyny i niepowtarzalny urok, nie do pobicia przez nic innego.
Źródło: Wikipedia.

3 komentarze

  1. Super! Byłam tam w ten weekend. Łysica w jesiennej szacie jest jeszcze piękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tyle kolorów, warto tam zajrzeć o każdej porze roku.

      Usuń
  2. Piekne miejsce. Jeszcze tam nie byłem, ale napewno sie wybiorę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger