poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Warkocz na zakwasie z makiem i płatkami migdałowymi - ciasto drożdżowe bez drożdży, na zakwasie

Jest, jest, nareszcie jest, upragniona wiosna, ciepła, z burzami, przelotnym deszczem, pachnąca kwieciem i kolorowa.
Zieleń powoli nabiera soczystości a mirabelki, rajskie jabłuszka kwitną i pachną jak szalone.
Do tego dołożyłabym dywany tulipanów, hiacyntów, szafirków i nie tylko, oczy się śmieją ale i dusza rozkwita.
Mój organizm wchłania witaminę D3 i odżywam, odradzam się po zimie.
W takiej to oto scenerii zaproszona zostałam do Kwietniowej Piekarni Amber, a jak tylko zobaczyłam co jest przedmiotem naszych kwietniowych wypieków od razu uśmiech zagościł na mej twarzy, piekę.
Warkocz o którym mowa jest niezmiernie puchaty, mięciutki z chrupiącą skórką i jest zdrowszą wersją ciast drożdżowych i alternatywą dla osób które drożdży piekarskich nie tolerują.
Potrzebny jednak tutaj będzie zakwas, obojętnie jaki, zawsze można go przerobić na w danej chwili pożądany.
Jak zrobić zakwas, jakby był potrzebny? tutaj!
Przepis oryginalny pochodzi z portalu : Sauerteig a przerobiony został i umieszczony na stronie Chleb - Moja domowa piekarnia.
Polecam gorąco taki warkocz wszystkim którzy kochają chałki z dżemem, miodem czy masłem, to ciasto Was zachwyci.
Do wykonania tego ciasta potrzebny będzie zakwas wyhodowany metodą trójfazową, zrobić go jest bardzo prosto, wystarczy mieć 1 łyżkę zakwasu pszennego lub żytniego.
Jak go zrobić napisałam w przepisie.
Zapraszam do pieczenia.
Warkocz na zakwasie z makiem i płatkami migdałowymi - ciasto drożdżowe bez drożdży, na zakwasie.



                 Składniki:

  • całe  pszenne ciasto zakwaszone j.poniżej *
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • ok. 1/4 szklanki mąki pszennej T 650

                 Chleb właściwy:

  • 350 g mąki pszennej T 650
  • 100 ml letniego mleka
  • 60 g cukru - ja dałam 20 g cukru trzcinowego
  • 40 g płynnego masła
  • łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 jajko
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 1 łyżka maku


* Najpierw napiszę jak zrobiłam ciasto ukwaszone do przepisu:
I faza:
1 łyżka zakwasu pszennego 
50 g mąki pszennej T 650
50 g letniego mleka
II faza:
zaczyn z fazy I
50 g mąki pszennej T 650
45 g letniego mleka
II faza:
zaczyn z fazy II
30 g mąki pszennej T 650
45 g letniego mleka
* Do miski włożyłam łyżkę zakwasu, dodałam letnie mleko i wymieszałam, dodałam mąkę i ponownie wymieszałam.
Pozostawiłam miskę na noc - 8 godzin, przykrytą folią spożywczą.
Rano do miski dodałam porcje mleka i mąki, wymieszałam i pozostawiłam na 4 - 5 godzin, nie dłużej bo ciasto będzie za bardzo kwaśne.
Po tym czasie ciasto już pięknie pracuje i widać wyraźne bąble.
Po 4 godzinach dodałam następną porcję mleka i mąki i ponownie pozostawiłam na 4 - 5 godzin.
Moje ciasto po 3 godzinach już pięknie pracowało więc zabrałam się do zrobienia ciasta właściwego.
Do całego ciasta dodałam sól i cukier, wymieszałam i dodałam ok. 1/4 szklanki mąki, wymieszałam ponownie.
Powstał dość luźny zaczyn, który przykryłam i pozostawiłam na około godzinę aby zaczął pracować.
Po godzinie do wyrośniętego zaczynu dodałam mąkę, mleko, cukier, cukier z wanilią i wymieszałam hakiem robota.
Na koniec dodałam rozpuszczone i wystudzone masło.
Wyrabiałam kilka minut aż ciasto stało się elastyczne i zaczęło odchodzić od ścianek naczynia i ręki.
Przykryłam miskę z ciastem ściereczką i odstawiłam do wyrastania na ok. 90 minut.
Po tym czasie ciasto podwaja swoją objętość, jeśli tak nie jest przetrzymajcie ciasto jeszcze z 30 minut.
Wyrośnięte ciasto wyjęłam na blat oprószony mąką, podzieliłam na trzy równe części.
Z każdej części zrobiłam wałek, zlepiłam je na górze i zaplotłam warkocz.
Końce warkocza złączyłam tworząc wieniec.
Wieniec ułożyłam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryłam folią i pozostawiłam do ponownego wyrośnięcia na 40 - 50 minut.
Ciasto bardzo wyrosło, więc posmarowałam je roztrzepanym jajem, posypałam makiem i płatkami migdałowymi.
Piekłam wieniec w piekarniku nagrzanym do 190 C z opcją grzania góra/dół przez 40 - 45 minut do całkowitego zrumienienia ciasta.
Studziłam wieniec na kratce.
Uwaga! pachnie obłędnie, nie jedzcie gorącego choć kusi.

Smacznego.
Gotuj zdrowo. Guten Appetit! – klik!
Konwalie w kuchni – klik!
Kuchnia Gucia – klik!
Kuchennymi drzwiami – klik!
Moje małe czarowanie – klik!
Ogrody Babilonu – klik!
Weekendy w domu i w ogrodzie – klik!
W poszukiwaniu Slowlife – klik!
                                         "Podróże małe i duże"
Pachnące mirabelki

10 komentarze

  1. Pięknie upieczony! I taki wiosenny!
    Cieszę się, ze piekłaś z nami to ciasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się ciesze że mogłam z Wami upiec ten warkocz, pozdrawiam.

      Usuń
  2. Śliczny i do twarzy mu w tym wiosennym anturażu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały warkocz w pięknej wiosennej scenerii!
    Do następnej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny Twój wypiek, Dorotko, dziękuję za Kwietniową Piekarnię, upiekliśmy przepyszne ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny wypiek! Wygląda tak delikatnie i kolorek ma cudny!

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google

Obserwatorzy Blogger