piątek, 5 stycznia 2018

Chleb gryczany z kaszy gryczanej niepalonej

No więc tak: wiem, wiem, nie zaczyna się zdania od: no więc, ale tak mi tu pasuje, to jest zarąbiasty chleb dla wszystkich: dla bezglutenowców, wegan i wegetarian, mięsożerców, tych co lubią słodkie i tych co wolą wytrawnie, jest mega dobry i mega zdrowy.
Chleb z kaszy gryczanej znalazłam na Akacjowym blogu i zakochałam się w nim.
Do wyrobu chleba potrzeba tu kaszy gryczanej niepalonej, do nabycia w sklepach też pod nazwą kasza gryczana biała.
Zaczynam produkcję chleba we środę aby w sobotę upiec pyszny bochen a Wy ustalcie sobie sami odpowiednie czasy.
Polecam gorąco, upieczcie sobie taki chlebek moi Czarodzieje - czytelnicy bloga.
Chleb gryczany z kaszy gryczanej niepalonej.

           Składniki: keksówka 26 x 12 cm
                 I etap:

  • 500 g kaszy gryczanej niepalonej - białej
  • 750 ml wody źródlanej lub filtrowanej lub przegotowanej ostudzonej

                 II etap:

  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 80 g nasion siemienia lnianego
  • 50 g pestek dyni
  • 50 g pestek słonecznika
  • 1 łyżeczka kminku

Cały proces pieczenia chleba zaczynam w środę bo tak mi pasuje potem pieczenie w sobotę.
Każdy niech ustali swój dogodny czas.
W środę wieczorem, powiedzmy ok. godziny 18 zalałam kaszę w garnku wodą, zamieszałam, przykryłam i zostawiłam na blacie kuchennym na 48 godzin czyli do piątku.
Kasza wchłonie wodę i staje się kleista a pod koniec powinny pojawić się pęcherzyki powietrza, kasza fermentuje, część zaczyna nawet kiełkować.
Ma lekko kwaskowy zapach, niektórzy mówią że nie pachnie ładnie ale podczas pieczenia ten zapach się ulotni.
Kaszę mieszałam rano i wieczorem aby równo fermentowała.
Po 48 h do kaszy dodałam sól i zblendowałam na gładką masę konsystencją przypominającą budyń.
Do masy dodałam pestki dyni i słonecznika oraz siemię i kminek, wymieszałam łyżką.
Foremkę wysmarowałam masłem i wysypałam płatkami gryczanymi lub można też wysypać mąką gryczaną.
Wylałam ciasto do foremki, włożyłam foremkę do torby foliowej, związałam aby nie było dostępu powietrza i zostawiłam ją na blacie kuchennym na 8 - 12 godzin - ja na całą noc.
Ciasto nieznacznie podrośnie, czasami nawet wygląda że nie urosło nic, nie szkodzi ono w piekarniku urośnie i będzie tak jak ma być.
Piekłam chleb w piekarniku nagrzanym do 180 C z opcją grzania góra/dół przez 70 - 80 minut lub do suchego patyczka.
Upieczony chleb studziłam na kratce.
Smacznego.
Źródło.
                                        "Podróże małe i duże"
Floksiki

6 komentarze

  1. Dorotko-cieszymy się, że chleb przypadł Ci do gustu :) Piękny wyszedł :) Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Akurat czekam na dostawę kaszy gryczanej wiec będzie okazja przepis wypróbować, ale widzę też wypieki z amarantusem i Chia wiec muszę swok
    je zamówienie rozszerzyć o te składniki
    Pozdrawiam samych udanych receptur w tym 2018 roku życząc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mówię że warto wypróbować ten przepis tym bardziej że jest taki prosty a zdrowia w nim całe pokłady. A amarantus i chia to podstawa mojej kuchni, wszędzie ich trochę upycham.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger