wtorek, 3 października 2017

Bułki na zakwasie z dzikich drożdży z wody zakwasowej z melona

Aromatyczne małe bułeczki upieczone na zakwasie.
Zakwas natomiast powstał na bazie wody w której wyhodowałam dzikie drożdże z melona miodowego.
Idealna zabawa i znakomity efekt zatem polecam gorąco upieczenie tych bułeczek.
Mają chrupiącą skórkę i mięciutki środek, idealne na śniadanie.
Bułki na zakwasie z dzikich drożdży z wody zakwasowej z melona.


          Składniki: 10 bułek
                    Woda zakwasowa:

  • 1/4 melona miodowego
  • 500 g wody źródlanej, mineralnej lub filtrowanej
  • 1 gałązka rozmarynu

                     Zakwas:
Godzina 14:

  • 20 g mąki żytniej T 2000
  • 30 g wody zakwasowej jw.

Godzina 22:

  • 50 g mąki żytniej T 2000
  • 60 g wody zakwasowej jw.

Godzina 6:

  • 50 g mąki żytniej T 2000
  • 60 g wody zakwasowej jw.

                     Ciasto na bułki:

  • 270 g zakwasu jw.
  • 280 g wody zakwasowej jw.
  • 300 g mąki żytniej T 720
  • 200 g mąki pszennej bio T 997
  • 12 g soli

Najpierw zrobiłam wodę zakwasową czyli obrałam ze skórki melona i pokroiłam go w kostkę, włożyłam do słoja.
Włożyłam także gałązkę rozmarynu i zalałam wszystko wodą źródlaną, zamknęłam słój.
Odstawiłam słój na 5 dni, codziennie jednak mieszałam rano i wieczorem, otwierałam słój, odgazowując wodę aby nie rozsadziła słoja.
Utworzyły się w wodzie bowiem dzikie drożdże.
Odcedziłam wodę od resztek owocu.
Na bazie tej wody zrobiłam zakwas.
Do słoja wsypałam mąkę żytnią, dodałam wody melonowej, zamieszałam i odstawiłam w cieple na 8 godzin.
Potem dodałam ponownie mąkę żytnią i wodę melonową jak w składnikach powyżej i była to 22 wieczorem, zostawiłam do rana na blacie.
Rano zakwas ponownie dokarmiłam i odstawiłam na 8 godzin, po tym czasie zakwas był gotowy do działania i zarobiłam ciasto.
Do miski z pokrywą dodałam zakwas i wodę melonową, wymieszałam.
Dodałam sól i ponownie wymieszałam.
Na koniec dodałam mąki i zarobiłam ciasto.
Pojemnik z ciastem nakryłam pokrywką i odstawiłam do wstępnego wyrastania na blacie kuchennym.
Składałam teraz ciasto 4 razy co 15 minut rozciągając je i wciskając do środka na cztery strony świata, nie wyjmując ciasta z pojemnika a żeby się nie lepiło do dłoni maczałam je w zimnej wodzie.
Potem pojemnik z ciastem wstawiłam do lodówki na 32 godziny, dobrze czytacie aż tyle bo tutaj można sobie regulować ile ciasto będzie w lodówce. 
Ja nie miałam czasu wcześniej się nim zająć i stąd tyle godzin ale można je wyjąć już po 12, 20, 26 godzinach jak Wam czas pozwoli.
Ciasto dzięki powolnemu wyrastaniu ma głęboki, cudny smak, bułki nie są za kwaśne, są w sam raz.
Wyjęłam pojemnik po tym czasie z lodówki aby ciasto się ociepliło.
Potem wyjęłam ciasto z pojemnika na blat i zarobiłam, podzieliłam na 10 części.
Z każdej części zrobiłam kulkę i tępym ostrzem noża albo trzonkiem od drewnianej łyżki docisnęłam środek tak aby powstały dwie połówki ale aby nie przeciąć ciasta do końca.
Ułożyłam bułki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia
i pozostawiłam je pod przykryciem do wyrośnięcia na 1 - 2 godziny.
Piekarnik nagrzałam do 250 C z opcją grzania góra/dół.
Jak bułki wyrosły spryskałam je wodą, zmniejszyłam temperaturę do 200 C i piekłam bułki 30 - 40 minut.
Upieczone bułki studziłam na kratce.
Smacznego.
Przepis autorski.
                                       "Podróże małe i duże"
Kwitnący rzepak
Rzepak czyli odmiana kapusty rzepak.
Prawdopodobnie jest mieszańcem kapusty warzywnej i kapusty właściwej.
Jest uprawiany głównie w krajach Eurazji.
Jest rośliną oleistą, jedną z najważniejszych roślin w tej grupie uprawowej.

2 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger