niedziela, 20 sierpnia 2017

Chleb pszenno - żytni na zakwasie

Chleb pszenno - żytni to jeden z moich ulubionych, ma głęboki, lekko kwaskowy smak, chrupiącą skórkę i pachnie niesamowicie cudnie.
Jeszcze ciepłą piętkę odkrawam i zajadam samą choć wiem że nie jest to całkiem zdrowe ale....no właśnie, kto piecze chleb ten wie co czuję.
Nie da się nie skosztować.
Polecam upieczcie sobie taki chlebek koniecznie.
Chleb pszenno - żytni na zakwasie.


              Składniki:

  • 500 g mąki pszennej T 650
  • 300 g zakwasu żytniego czynnego
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 200 g letniej wody


Do misy robota wsypałam mąkę, dodałam sól, wlałam wodę i dodałam zakwas, wymieszałam.
Wyrabiałam ciasto przy użyciu mieszadła hakowego przez 8 minut, jeśli wyrabiacie ręcznie to 15 minut.
Ciasto na początku jest dość rzadkie ale z czasem gluten się uwalnia i staje się coraz bardziej sprężyste i elastyczne.
Ciasto przełożyłam do wysmarowanej olejem miski,
przykryłam folią spożywczą i pozostawiłam na 2 godziny do wyrośnięcia.
Ciasto wyraźnie urośnie, jeśli jednak jeszcze nie to pozostawicie na dłużej.
Po tym czasie ciasto wyjęłam na blat, rozpłaszczyłam, usuwając bąbelki powietrza, złożyłam jak kopertę a potem ponownie rozpłaszczyłam i zwinęłam w roladę, formując bochen czyli podwijając końce pod spód.
Koszyk do wyrastania wyłożyłam gazą, posypałam obficie mąką ryżową i umieściłam w nim uformowany bochen.

Koszyk włożyłam do torebki foliowej, zawiązałam i odstawiłam do wyrośnięcia na 5 - 6 godzin.
Piekarnik rozgrzałam do 240 C razem z blachą z opcją grzania góra/dół.
Wyrośnięty bochen przełożyłam na rozgrzaną blachę i nacięłam go żyletką.
Przed samym włożeniem do piekarnika wrzuciłam do niego kilka kostek lodu.
Piekłam chleb przez 30 minut aż chleb się zrumienił a postukany od spodu wydał głuchy dźwięk.
Smacznego.
Źródło.
                                         "Podróże małe i duże"
Kolory i kwiaty lata
Fotografuje wiosną, latem i jesienią kwiaty wszelakie aby potem oglądając zimą zdjęcia przenosić się w ciepłe, długie, letnie, wiosenne czy jesienne dni.
To jest rewelacyjna metoda na przesilenie wiosenne czy jesienne.
Nazwałam ją kwiatową terapią kolorami.

2 komentarze

  1. Kocham takie chleby, a tego zrobię na pewno. Na dosatek mam zakwas. :)
    https://julias-cooking.com/

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger