Kolejna porcja kamyków wędrujących po kraju. Jedne wędrują, inne wystawiam na licytacjach, jeszcze inne sama wylicytuję aby pomagać dzieciaczkom. I tak zabawa kamyczkowa trwa dalej.
Kamyczki wędrują i pomagają cz. 17
Kamyczki na górnym zdjęciu zostały wystawione na licytację aby pomóc Zuzance i Bartkowi. Mój kamyczek to ten po prawo.
Kamyczek powyżej bo jest on jeden tylko ma dwie strony zamalowane wypuściłam do wspólnego malowania ja.
Kamyczek powyżej bo jest on jeden tylko ma dwie strony zamalowane wypuściłam do wspólnego malowania ja.
Inni miłośnicy malowania dołączyli swoje malunki.
Temat na kamyczku:
Domaluj miejsce charakterystyczne w swoim mieście i tak Weronika, Zosia, Anja, Miecia, Przemek, Ula i ja domalowaliśmy swoje obiekty.
Kamyk wystawiłam na licytacji aby pomóc Zuzie i Bartkowi.
Kamyczek powyżej Sylwia zostawiła w Czechach w Paruba.
Kubuś Puchatek na zdjęciu jest mojego autorstwa i trafił w ręce Bożenki w Bytomiu.
A Bożenka zaraz potem zostawiła go w Kuźni Raciborskiej.
Kubuś Puchatek na zdjęciu jest mojego autorstwa i trafił w ręce Bożenki w Bytomiu.
A Bożenka zaraz potem zostawiła go w Kuźni Raciborskiej.
"Czerwone i Czarne" Stendhala czyli moja kamienna książka znaleziona nad Zalewem Bojary w Biłgoraju.
Pozdrawiam autorów zdjęć.
Jeśli i ty znajdziesz mój kamyk z kodem 95-050 daj mi znać, będzie mi bardzo miło.
Bawmy się!







0 komentarze
Prześlij komentarz
Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.