Wspólnych kamyczków "wypuściłam" sporo w świat ale mało który wraca czyli pokazuje się na grupie. Myślałam że ten piękniś będzie rozchwytywany bo to wystarczy tylko coś dopisać i podać dalej. Wtedy szybko baloniki by się zapełniły. Jakże się myliłam bo okazało się że większość nie chce nic dopisać bo siebie nawet nie lubi a co dopiero kocha. Smuteczek. Kamyk powoli jednak się zapełniał.
"Kocham siebie za ..." kamyczek do wspólnego malowania
Kamyczek namalowałam w maju i 29 maja przekazałam go w Parku Staromiejskim w Łodzi Uli.Ula swój balonik zapełniła i podała Beacie.
Beata na Wspólnym malowaniu kamyczków w Arturówku w Łodzi kamyk zostawiła do zabrania przez uczestników spotkania do wyboru i ślad po kamyku zginął na jakiś czas.
Beata na Wspólnym malowaniu kamyczków w Arturówku w Łodzi kamyk zostawiła do zabrania przez uczestników spotkania do wyboru i ślad po kamyku zginął na jakiś czas.
I tak Ania zapełniła swój balonik i zostawiła kamyk w Rudach w skrzynce w której dziewczyny wymieniają kamyczki i tak trafił na Grażynę która 11 listopada zapełniła swój balonik.
Wyżej zapełnione baloniki przez Ulę, Beatę, Anię, Grażynkę i mnie.Dziewczyny stanęły na wysokości zadania ale po Grażynce kamyk wcięło.
Nie wiem kto go ma? czy puszczony był dalej? czy ktoś go przetrzymuje?
Jest jeszcze sporo baloników do zapełnienia i fajnie by było jakby wędrował dalej.
A ty jakbyś znalazła ten kamyk to daj mi znać gdzie jest, będzie mi bardzo miło.








0 komentarze
Prześlij komentarz
Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.