poniedziałek, 2 listopada 2020

Zabytkowe Nekropolie w Kole woj. wielkopolskie

Dziś w Zaduszki zapraszam na spacer po zabytkowych nekropoliach w Kole, które leży w woj. wielkopolskim.
Dziś opowiem o cmentarzu parafialnym - katolickim i cmentarzu ewangelickim.
Cmentarz ewangelicki wpisany jest do rejestru zabytków.
wejście na cmentarz ewangelicki w Kole

Prawa miejskie Koło uzyskało w 1362 roku.
Znajdują się w Kole cztery zabytkowe cmentarze: rzymskokatolicki, wojenny, żydowski i ewangelicki, ale tylko ewangelicki wpisany jest do rejestru zabytków.
Dziś opowiem o dwóch z nich.
Cmentarz ewangelicki.
Jedyny cmentarz ewangelicki w mieście, swoją historią sięga XIX wieku. 
Znajduje się między ulicami Poniatowskiego oraz Dąbrowskiego, na terenie osiedla Przedmieście Kaliskie. 


Administruje nim parafia ewangelicko - augsburska w Koninie.
23 listopada 1998 r. cmentarz został wpisany do rejestru zabytków.
 Pierwsze pochówki na tym cmentarzu odbyły się prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX wieku.
Wówczas to Koło zamieszkiwało ponad trzystu luteran. 
Kolscy ewangelicy przez krótki okres posiadali także swój cmentarz grzebalny we wsi Ruszków Drugi. 
stróżówka


Niestety, brak dokładnych informacji nie pozwala ustalić liczby i częstotliwości pochówków na kolskim cmentarzu. 
Wiadomo, że przetrwał on do naszych czasów, zachowany niemal bez żadnych zniszczeń. 

Pochowanych jest tu wielu luteran zasłużonych zarówno dla miasta Koła, jak i całego kraju.
Dziś cmentarz nazywany jest „ekumenicznym”, bowiem coraz częściej - za zgodą ewangelickiego proboszcza z Konina - chowani są tutaj wierni wyznania rzymskokatolickiego.



Cmentarz rzymskokatolicki.
To największa nekropolia miasta. 
Swoją historią sięga drugiej połowy XIX wieku. 

Na cmentarzu znajduje się neogotycka kaplica Przemienienia Pańskiego. 
Położony jest na terenie osiedla Przedmieście Kaliskie.
Dokładna data założenia cmentarza parafialnego w Kole jest trudna do ustalenia. 
Nie podaje jej żadne źródło archiwalne pochodzenia kościelnego.
Cmentarz parafialny w Kole znajduje się przy ul. Poniatowskiego.

Podczas drugiego rozbioru Polski w 1793 r. Koło znalazło się w zaborze pruskim. 
W mieście wprowadzono nowe porządki sanitarne, które między innymi zabraniały pochówków na terenie przykościelnym. 
Odtąd cmentarz Świętego Wawrzyńca stał się cmentarzem parafialnym.
W XIX wieku powierzchnia cmentarza powiększała się. 
Oprócz zwykłych parafian miejsce wiecznego spoczynku znajdowali na nim kapłani i osoby konsekrowane, powstańcy ginący na polach bitew, jak i zmarli w latach późniejszych, burmistrzowie, członkowie władz miejskich, osoby zasłużone dla społeczności lokalnej. 
W okresie zaborów pogrzeby bojowników o niepodległość dla wielu mieszkańców Koła stawały się okazją do zamanifestowania polskości.

2 września 1939 r. samoloty niemieckie zbombardowały stojący na dworcu kolejowym w Kole pociąg z ludnością polską ewakuowaną z Krotoszyna, Leszna i Jarocina. 
Na skutek bombardowania zginęło ponad 200 osób. 
Ofiary nalotu pochowano na kolskim cmentarzu w zbiorowej mogile. 
W latach okupacji na cmentarzu w większych grobowcach ukrywano broń, zakazane dla Polaków rowery, a niekiedy i ludzi.
Od 1997 r. trwały gruntowne prace remontowe na cmentarza. 
Wybrukowano alejki oraz poddano konserwacji parkanu okalający nekropolię. 
W 2013 r. wymieniono dach i wieżę na kaplicy cmentarnej, a 2 września 2014 r. odsłonięto nowy pomnik ofiar nalotu z 1939 r
Charakter i style budowli grobowych z I połowy XX wieku znacznie różnią się między sobą. 
Obiekty z początku stulecia stylistycznie nawiązują bowiem do form XIX - wiecznych.
Na cmentarzu pochowana jest również rodzina Freudenreichów, właścicieli Fabryki Fajansu w Kole, najstarszej z istniejących wówczas w kraju fabryk fajansu.
Autor: Dorota Owczarek
Źródło: Wikipedia
6 maja 2019 roku
Koło

4 komentarze

  1. Kolejny ciekawy post o nekropoliach, których sama pewnie nie będę miała okazji zobaczyć, ale dzięki Tobie dowiedziałam się o nich. Przytoczyłaś ponadto niezwykłe historie, jak ta o ofiarach bombardowania, które spoczęły w zbiorowej mogile oraz o broni i ludziach, których ukrywano w grobowcach w czasie okupacji. Dobrze, że takie miejsca świadczą o okrucieństwie tamtych czasów...
    Pozdrawiam ciepło.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anito, dziękuję za odwiedziny i cieszę się że mogłaś ze mną powędrować do tych magicznych miejsc. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Lubię spacerować po pięknych nekropoliach.

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger