poniedziałek, 24 czerwca 2019

Drewniany dworek Kapeckich w Kołacinie woj. łódzkie

Przy okazji zwiedzania młyna stojącego przy drodze w Kołacinie uwagę naszą przykuł dworek wśród drzew.
Przeszukałam cały internet i niewiele znalazłam, jednak wart jest obejrzenia.
Obecnie jest remontowany.

Kołacin - wieś sołecka w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie brzezińskim, w gminie Dmosin.
W 2014 miejscowość zamieszkiwały 404 osoby.


Dworek Kapeckich jest drewniany, malowniczy a obecnie jest remontowany.
Nikogo nie zastaliśmy więc nie mogłam nic dopytać.
Ma ciekawy ganek z rzeźbieniami, zbudowany na planie prostokąta.


Był własnością rodu Kapeckich, potem prawdopodobnie była w nim szkoła, dom młynarza, biblioteka, szkoła.

Jeśli ktokolwiek wie coś o dworku to chętnie posłucham, proszę napisać w komentarzu a uzupełnię artykuł.
Dworek mieści się w Kołacinie tuż obok drewnianego młyna przy samej drodze.
Źródło: Wikipedia, www.lodz - eksploracja.org
12 maja 2019 roku.
Hura! bardzo jestem szczęśliwa bo odezwała się do mnie pani Ewa której dziadek wybudował ten dworek w 1920 roku.
Ganek dworku budowali górale.
Dziadek pani Ewy był właścicielem zarówno dworku, jak i młyna.
W domu tym urodziła się mama i brat mamy pani Ewy.
Dom posiadał od strony ogrodu duży, ładny taras, niestety potem bardzo zniszczony.
Podczas II wojny światowej dziadkowie zostali wysiedleni, dziadek pani Ewy z tego wysiedlenia już nie powrócił.
W dworku zamieszkał nowy, niemiecki gospodarz.
Za czasów PRL - u zaczęły się problemy, dokwaterowania osób.
W latach 50 - tych ubiegłego stulecia dworek zyskał nowego, prywatnego właściciela.
Dworek ponownie został odsprzedany.
Obecny właściciel dzięki wspomnieniom pani Ewy stara się przywrócić dworkowi jego dawny wygląd.
Jeśli przeczyta ten artykuł proszę aby odezwał się do mnie.
Poniżej zdjęcie dworku z lat przedwojennych ubiegłego wieku, które przysłała mi pani Ewa.
Bardzo dziękuję pani Ewie za ogrom wiadomości, których nigdzie nie mogłam odszukać, a które wzbogaciły artykuł.
Ciekawostka od pani Ewy:
Kołacin należał do Rzeszy a Kolacinek już do Generalnej Guberni a granica była na rzece Mrodze.
Artykuł uzupełniłam 22 sierpnia 2019 roku.
Machina ruszyła i odezwała się do mnie druga wnuczka Edmunda Kapeckiego Basia, córka Jadwigi.
Mama Basi Jadwiga, była córką właścicieli dworku, a siostrą mamy Ewy, która wcześniej do mnie napisała.
Mama Basi urodziła się w dworku i mieszkała tam z rodzicami do 1956 roku.
Więc Basia i Ewa - moje rozmówczynie to siostry cioteczne.
To Basia przysłała mi bardzo cenne zdjęcia rodzinne, za które pięknie dziękuję.
Zdjęcie z przed wojny na ganku w domu.
Na schodach siedzi właściciel dworku - dziadek Basi i Ewy, Edmund Kapecki, obok niego córka Jadwiga, mama Basi. 
Za Edmundem stoi druga córka, starsza od Jadwigi, Alicja. 
Alicja zmarła w czasie wojny. 
Obok niej, po lewej stronie, jest babcia Basi i Ewy, Helena, żona Edmunda. 
Pierwsza z prawej na zdjęciu to trzecia córka Zofia, mama Ewy.
Kolejne zdjęcie na który upamiętniona jest granica między Rzeszą a Generalną Gubernią o której wcześniej pisałam z datą 26.06.1940 rok.
Na kolejnym zdjęciu  Edmund i Helena Kapeccy oraz ich córka Jadwiga, mama Basi.
Na kolejnym zdjęciu pięknie widać ganek dworku.
Helena i Edmund Kapeccy i ich dwie córki pochowani są na cmentarzu w Kołacinku.

Na koniec napisze jeszcze tylko że odezwał się do mnie pan Marcin, który obecnie prowadzi prace aby dworek odzyskał swoja dawną świetność.
Oto co napisał:
Dworek nabyłem z myślą by utworzyć w nim głównie siedzibę muzeum i w nieco mniejszym zamyśle zorganizowania w nim czegoś w rodzaju domu kultury. Prowadzę fundacje Promocji i Ochrony Polskiej Sztuki Dawnej oraz Dziedzictwa Narodowego i w ramach jej dążę do zorganizowania w dworku muzeum prezentującego tylko i wyłącznie Polski dorobek sztuki, kultury i historii.
Więcej napisze jak Pan Marcin skończy remont a ja odwiedzą Muzeum.
Dziękuję wszystkim za tak piękny odzew.
Jest mi niezmiernie miło, poznać państwa, choć jak dotąd wirtualnie.
Kolejną aktualizację artykułu robiłam we wrześniu 2019 roku.

8 komentarze

  1. Podoba mi się, pełen uroku ten dworek. Tajemniczo tam, lubię takie klimaty. hehe Jest piękny i myślę, że będzie jeszcze piękniejszy, niech tylko zachowają jego duszę. :) Pozdrawiam cieplutko. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ganek ma cudny:))bardzo lubię drewniane dworki:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Reniu, uwielbiam wszystkie drewniaki: i kościoły i dworki i pałacyki.

      Usuń
  3. To miłe, ze domek który kiedyś należał do moich Dziadków,a w którym ja spędzałam jako dziecko wspaniale wakacje tak się podoba..pozostał sentyment i nadzieja,ze nowy -kolejny juz- Właściciel przywróci mu dawny charakter...pozdrawiam Ewa /p.s. jest nas sporo z rodu Kapeckich/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ewo, jest mi niezmiernie miło że odezwała się pani do mnie. Cieszę się ogromnie za przekazanie ciekawostek dotyczących dworku pani dzieciństwa. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mój rodzinny dom, podobnie jak ja postarzał się, prawie 80 lat minęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, może i się postarzał ale nadal mieści historię i ma swój urok. Może obecny właściciel odnowi go i będzie cieszył nie tylko właściciela ale i turystów takich jak ja. Dziękuję za komentarz.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger