poniedziałek, 26 marca 2018

Pieczeń cielęca z szałwią i czosnkiem

Zakupiłam fajny kawałek szynki cielęcej i chciałam ją dobrze wykorzystać.
Trafiłam na fajny pomysł w książce Mariety Mareckiej "ABC gotowania 3" a teraz przepis podaję abyście mogli sobie taką pieczeń przygotować np. na Wielkanoc.
Polecam gorąco.
Pieczeń cielęca z szałwią i czosnkiem.

                  Składniki:

  • ok. 1000 g cielęciny bez kości
  • 2 główki czosnku
  • 8 - 10 suszonych listków szałwii - może być świeża
  • 4 łyżki klarowanego masła
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony

Mięso umyłam, osuszyłam.
Listki szałwii pokruszyłam.
Czosnek - 1 główkę obrałam i pokroiłam w plastry.
Mięso posoliłam, oprószyłam pieprzem, obłożyłam z każdej strony plasterkami czosnku i osypałam szałwią.
Zawinęłam w folię spożywczą i włożyłam na 12 godzin do lodówki.

Na drugi dzień odwinęłam mięso z folii, zdjęłam czosnek i szałwię a mięso obsmażyłam na maśle klarowanym ze wszystkich stron na złoty kolor.
Przełożyłam mięso do naczynia żaroodpornego razem z czosnkiem z marynaty, obok ułożyłam główkę przekrojoną na połowę.
Przykryłam naczynie pokrywką i piekłam w piekarniku nagrzanym do 170 C z opcją grzania góra/dół przez 1,5 godziny.

Po upieczeniu wyjęłam mięso z piekarnika i pozwoliłam mu jeszcze odpoczywać przez 15 minut.
Potem pokroiłam w plastry.
Mięso jest soczyste i kruche.
Smacznego.
Inspiracja od Mariety Mareckiej.
                                         "Podróże małe i duże"
Rzeka Rospuda - Dolina Rospudy

2 komentarze

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger