sobota, 26 sierpnia 2017

"Słodki smak pomarańczy" Peter Moore - recenzja książki

"Słodki smak pomarańczy" Peter Moore - Szalone włoskie wakacje.
Jako że nadal mamy wakacje wakacyjne książki należy czytać nadal aby przedłużyć lato i sezon urlopowy.
On był nieustraszonym autorem książek podróżniczych a Ona - włoską pięknością.
Spędzili razem wiele tygodniu, podróżując po Italii.
Ona była miłością Jego życia i była skuterem, włoską vespą, miała na imię Sophia i kolor niebieski.
Ta opowieść powyżej jest o pierwszej wyprawie Petera.

Dzisiejsza książka to opowieść o kolejnej wyprawie Petera Moore tym razem na innym skuterze bo Sophia nie może z nim jechać a jest nim Marcello i jest także włoską vespą.
Peterowi ma za kilka miesięcy urodzić się dziecko i dlatego za zgodą żony, która mówi że nareszcie będzie miała łóżko sama dla siebie i jej brzucha, postanawia wyruszyć w podróż sentymentalną poprzez urocze zakątki włoskiego wybrzeża oraz wyspy: Sycylia, Sardynia, Elba a na deser zostawia sobie wieczne miasto Rzym.
To kolejna smakowita książka Petera który jest jak ktoś gdzieś napisał włóczykijem, który ma to szczęście, że dzięki zarobkom z pisania o podróżach może zaspokoić swój nienasycony głód wędrówek.
Podczas swoich wędrówek zwiedził 89 krajów a mieszka w Londynie razem z żoną Sally i córką Daisy.
Ja napisałabym Szczęściarz, że robi to co kocha i ma z tego niezłą kasę.
Na wściekle pomarańczowej vespie o imieniu Marcello autor podąża ścieżkami Italii, a ich piękno zapiera dech w piersi.
Jadąc spotyka nowych ludzi, poznaje nowe smaki Włoch i zawiązuje nowe przyjaźnie.
Gdzie tylko się nie zjawi na swoim pięknym skuterze budzi zachwyt i podniecenie.
Włosi uwielbiają skutery a vespy to ich miłość.
Dzięki temu tu zje kolacyjkę, tam wypije piwo i nowe doznania z nowymi ludźmi gotowe.
Smakowite potrawy kręcą się w całej historii opowiedzianej przez autora.
Książkę czyta się lekko podróżując z Peterem przez Włochy.
Polecam gorąco na ostatnie letnie dni, albo na zimowe wieczory aby zrobiło się cieplej na duszy.
Wybór pozostawiam Wam.
Jeśli chcecie obejrzeć zdjęcia z wyprawy autora to zajrzyjcie na jego stronę.
Czekam na komentarze, co sądzicie po przeczytaniu.
Miłej lektury.

0 komentarze

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger