niedziela, 14 grudnia 2014

Marynowany surowy łosoś

Przepis znalazłam u Agaty i zapragnęłam zrobić i już.
Będzie gościł na naszym stole wigilijnym teraz i już zawsze.
Przygotowanie jest proste a łosoś rozpływa się w ustach.
Można zrobić go już dziś a na święta będzie akurat dobry.
Polecam serdecznie.
Marynowany łosoś.


Składniki: ( ok. 6 porcji )
  • 700 g surowego filetu z łososia
  • 500 ml wody 
  • 2 łyżki soli
  • 100 g cebuli
  • olej rzepakowy do zalania ryby ok. 400 ml
  • 1 ząbek czosnku
  • 6 świeżych liści laurowych albo 3 suszone
  • ok. 10 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżka ziaren pieprzu kolorowego

Przygotowanie:
  • Łososia umyłam, osuszyłam i pokroiłam w dużą kostkę.
  • Łosoś musi być bez skóry.
  • Do garnka wlałam wodę, wsypałam sól, wymieszałam aż się sól rozpuściła i włożyłam do niej kawałki ryby.
  • Garnek wstawiłam na 24 godziny do lodówki.
  • Po tym czasie łososia odcedziłam na sicie.
  • Cebulę pokroiłam w piórka i przelałam wrzątkiem, ostudziłam a czosnek pokroiłam w plasterki.
  • W szklanym słoju przekładałam warstwami: łososia, przyprawy i cebulę aż do końca składników.
  • Zalałam wszystko olejem rzepakowym do wysokości ryby.
  • Słój zakręciłam i wstawiłam do lodówki na minimum 48 godzin.
  • Po tym czasie łosoś gotowy, można go przechowywać w lodówce do tygodnia o ile tyle wytrwa.

Smacznego.
Przepis Kulinarne przygody Gatity [ klik ]
"Podróże małe i duże"
Trochę wiosny w grudniowy dzień

6 komentarze

  1. Też takiego zrobię bo wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko, pięknie się prezentuje. Bardzo mi miło, że skorzystałaś z mojego przepisu i, że łosoś Ci smakował :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi było skorzystać z tak fajnego przepisu, jeszcze raz dzięki.

      Usuń
  3. Ciekawy przepis- napewno znajdzie sie w tym roku na stole wigilijnym.Napisze czy smakowalo.
    Jest zawsze gravlax wiec losos inaczej wzbudzi zainteresowanie smakoszow.
    Przejzalam wszystkie Twoje przepisy : ciesze sie,ze tu trafilam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi słyszeć takie miłe słowa. Ja też się cieszę ze tu trafiłaś ale fajnie byłoby się podpisać bo nie wiem jak mam się do Ciebie zwracać. Ja mam na imię Dorota a Ty?

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Blogger