sobota, 9 grudnia 2017

Nalewka z owoców pigwowca japońskiego z miętą

Dostałam we wrześniu sporą ilość pigwowca japońskiego i stąd ta pyszna nalewka powstała.
Przepis będzie jak znalazł na przyszły sezon gdy pigwowiec znowu obrodzi.
Nalewka ma głęboki, lekko cierpki smak i jest wyborna.
Jeszcze dojrzewa a już smakuje bardzo dobrze.
Nalewki owocowe mają to do siebie że im dłużej stoją tym są smaczniejsze, mają głęboki owocowy smak, warto więc je wynieść do piwnicy i zapomnieć na rok czy dwa a potem poczęstować gości pysznym trunkiem.
Nalewka z owoców pigwowca japońskiego z miętą.


                  Składniki:

  • 1500 g owoców pigwowca japońskiego
  • 600 g cukru
  • 500 ml wody
  • 1000 ml spirytusu 70 %
  • 150 g miodu wielokwiatowego
  • 5 dużych gałązek mięty - miałam czekoladową

Owoce umyłam,
osuszyłam, przekroiłam na ćwiartki i wydrążyłam pestki.
Będą potrzebne do pestkówki.
Owoce pokroiłam w plasterki, nie jest to łatwe bo są twarde ale uda się na pewno.
Wrzuciłam owoce do słoja, zasypałam cukrem,
dodałam miód - jeśli jest twardy wystarczy go delikatnie podgrzać - zamknęłam słój i pozostawiłam na 5 dni.
Codziennie potrząsałam słojem aby cukier i miód się rozpuściły a pigwowiec puścił sok.
Spirytus rozcieńczyłam wodą i wlałam do słoja, wymieszałam, zakręciłam i pozostawiłam na 5 - 6 tygodni.
Po tym czasie zlałam nalewkę z nad owoców, przefiltrowałam do butelek i pozostawiłam do dojrzewania.

Minimum nalewka musi dojrzewać 3 miesiące ale im dłużej tym ma ciekawszy smak.
Na zdrowie!
Przepis własny.
                                          "Podróże małe i duże"
W listopadowym lesie

2 komentarze

  1. Musi być pyszna:)))szkoda że ja dostaję strasznego bólu głowy nawet po najmniejszej odrobinie alkoholu:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Obserwatorzy Google+

Obserwatorzy Blogger